Garderoba kapsułowa #7daychallenge


Od jakiegoś bardzo dawnego czasu tworzę swoją wymarzoną kapsułową garderobę. Uwielbiam wstać i nie skupiać się zbyt mocno, co muszę założyć, a nadal wyglądać w tym dobrze. Zbieranie takiej szafy wcale nie jest łatwym wyzwaniem - atakujące zewsząd promocje, influencerki prężnie działające na instagramie, a czasem chęć kupienie czegoś innego niż zwykle (co kończy się nigdy nie zdjętą metką) jest zbyt silne. Ale mimo wszystko - mam swoje basiki, dobrze mi z tym, a czasem nawet usłyszę, że zawsze jestem dobrze ubrana. Mimo, że moja szafa jest jeszcze porządnie przepełniona, to staram się robić porządki, a taki challenge mam nadzieję, że wpłynie na jeszcze bardziej przemyślane zakupy ubraniowe.


Całe zamieszanie z garderobą kapsułową zaczęło się od oglądania The Anna Edit, myślę, że znacie ją z angielskiego youtuba. Świetnie dopasowanie podstawowe ubrania, z lekkim twistem, które świetnie nadawały się po prostu do narzucenia na siebie i wyjścia. Tak samo polska Instagramerka Somethingwhite pokazuje, że wcale nie trzeba popadać w wir zakupów, wystarczą przemyślane, dobrej jakości ubrania. Kocham też inspirować się Instagramerką Parafrazy, która ubóstwia koszule, tak jak ja! I ostatnio chyba znalazłam koszulę idealną, którą pokazuję Wam w tym poście. Uwielbiam też blogerkę Pracownia.minimalistki, która przy okazji jest projektantką wnętrz i pokazuje jak dobrze wyglądać, a także jak dobrze mieszkać w pięknych wnętrzach.


Ten challenge, o którym mowa w tytule, ma za zadanie wpłynąć na moje myślenie, że wcale nie potrzebuję dużo ubrań, żeby wyglądać dobrze i mieć przepełnioną szafę. Dlatego wybrałam 7 elementów garderoby, dzięki którym stworzę 7 zestawów na co dzień. Do challengu nie biorę pod uwagę bielizny, butów i ewentualnej kurtki, w razie załamania pogody, a także torebek. Myślę, że mam dosyć utrudnione zadanie, bo tydzień zapowiada się dosyć ciepło, a ja mimo to mam dwie pary długich spodni (ze względu na to, że wstając o 5 rano do pracy jest jeszcze troszkę chłodno). Nie przedłużając, napiszę Wam, co wybrałam.


1. Spodnie lniane H&M (aktualna kolekcja)


2. Spodnie jeansowe czarne przecierane Zara (stara kolekcja)


3. Spódnica biała plisowana Reserved (aktualna kolekcja)


4. Biała koszula bawełniana H&M (ciągle dostępna)


5. Koszulka bieliźniana czarna na ramiączka H&M (stara kolekcja)


6. Koszulka szara V-neck NA-KD (ciągle dostępna)


7. Sukienka czarna dopasowana Zara (stara kolekcja)


Z tych elementów przeliczyłam przynajmniej 9 outfitów, więc będzie ciekawie :) Mam szafę dwuczęściową, wszystko z jednej części przestawiłam do drugiej, a w tej pustej zostawiam tylko powyższe ubrania, żeby nie kusiło mnie zaglądanie do przepełnionej części. Wszystkie outfity będę pokazywać na instastories, myślę także o podsumowaniu i dodaniu filmu na IG-TV, co o tym myślicie? Bo ja mega lubię oglądać takie filmy właśnie w tym miejscu, aczkolwiek nie wiem czy mam tyle odwagi, żeby tak się pokazywać ;)

Wolicie garderobę kapsułową? Czy kochanie szał zakupów ubraniowych? Ja myślę, że we wszystkim trzeba znaleźć złoty środek :)

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl