Jak pozbyłam się przebarwień | Liqpharm LIQ CR Serum Night z 0,3% Retinolem

Przez jakiś czas walczyłam z przebarwieniami potrądzikowymi po lecie. Wypryski plus słońce to nie jest najlepsze połączenie, szczególnie kiedy wyjeżdżamy w kraj, gdzie przez większość czasu świeci słońce. Na twarzy pozostają także plamy po opalaniu, co niezbyt estetycznie wygląda kilka miesięcy po wakacjach... Dziś chciałam Wam napisać o produkcie, który poradził sobie z tymi problemami, a także plany na kolejną pielęgnację. Pierwszy raz używałam też kwasów, więc tym bardziej historia jest ciekawa ;)


Jakiś czas temu, a właściwie zaraz po lecie, otrzymałam dwa koncentraty do twarzy. Jeden z nich to nowość marki, dlatego chciałam się na nim skupić. Uwielbiam taką formę kosmetyków, serum to jeden z moich ulubionych produktów, które nakładam na twarz, szczególnie jeśli widzę szybki efekt i mocne działanie. Dziś porozmawiamy o koncentracie intensywnie korygującym na noc -  LIQ CR Serum Night z 0,3% Retinolem.


Co mówi producent & skład

Serum LIQ CR koryguje niedoskonałości i pomaga zredukować bruzdy, zmarszczki oraz plamy starcze. Odpowiednie stężenie czystego Retinolu (0.3%) nie tylko ogranicza i spowalnia proces starzenia się skóry ale również, poprzez intensywny wpływ na syntezę kolagenu, poprawia widocznie jej elastyczność i napięcie. Obecność kwasu laktobionowego i witaminy E zapewnia optymalne funkcjonowanie bariery naskórkowej w trakcie kuracji Retinolem.


Retinol -  naturalna forma witaminy A, która wywiera intensywne działanie przeciwstarzeniowe po przekształceniu się w tretinoinę. W przeciwieństwie do tretinoiny, jest znacznie mniej drażniący. Redukuje zmarszczki poprzez indukcję syntezy kolagenu, rozświetla skórę i rozjaśnia przebarwienia. Zwiększa elastyczność skóry i likwiduje niedoskonałości.

Kwas Laktobionowy -  zwiększa integralność warstwy rogowej naskórka i przyspiesza regenerację bariery ochronnej skóry.

Witamina E - neutralizuje wolne rodniki, chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka, włókna kolagenowe i elastynowe oraz wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. Spowalnia procesy starzenia się skóry i przyspiesza proces regeneracji po oparzeniach i zabiegach kosmetycznych.

Kwas hialuronowy - niskocząsteczkowy kwas hialuronowy odpowiada za optymalne nawodnienie skóry. Posiada wyjatkową zdolność wiązania dużych ilości wody, zapewniając skórze nawilżenie i prawidłową pracę komórek.


Moje odczucia

Przede wszystkim muszę zacząć od tego, że nigdy nie miałam styczności na mojej twarzy z retinolem, ani innymi pochodnymi, mocno działającymi na cerę, kosmetykami. To było moje pierwsze starcie, byłam pełna obaw, ale rozpoczęłam trzymiesięczną kurację (według zaleceń producenta). Produkt używałam co drugi wieczór. Przez pierwsze dni nie odczułam żadnej różnicy, ale wiem, że w przypadku kosmetyków do pielęgnacji trzeba cierpliwości i regularności, dlatego nie traciłam wiary - kontynuowałam terapię. Po pewnym czasie stosowania, moja (wtedy) niewymagająca cera, zaczęła potrzebować jeszcze głębszego nawilżenia. Czułam, że skóra na twarzy zaczyna się delikatnie złuszczać, a o tym efekcie całkowicie zapomniałam. Używałam tylko peelingu enzymatycznego, co kilka dni, żeby podkład nie wyglądał tak fatalnie jak dotychczas. Oczywiście - to tylko marudzenie perfekcjonistki, po jakimś czasie mi to nie przeszkadzało, po prostu nie spodziewałam się takiego efektu. Nie było to zbyt męczące, na nosie podkład i tak słabo mi się trzyma. Po regularnym, dłuższym stosowaniu i trochę zmienionej pielęgnacji (nastawionej na dogłębne nawilżenie) zauważyłam różnicę. Z mojej cery poznikały przebarwienia posłoneczne, co najbardziej mnie zachwyciło, ciężko było mi się do tego przyzwyczaić, bo rzadko do tej pory jeździłam na takie wakacje. Inne skutki używania tego serum to zauważyłam, że moja jedna jedyna zmarszczka na czole stała się płytsza! To było niesamowite, że nie muszę w tym miejscu używać bazy wygładzającej. Również pory w okolicy policzków się zmniejszyły.

Po zakończeniu kuracji łuszczenie się naskórka bardzo szybko zniknęło, a ja wróciłam do mojej standardowej pielęgnacji. Na miesiąc po zakończeniu nadal czuję, że moja cera jest miękka i napięta, bardziej niż była przed kuracją. Pory nadal są zredukowane, zmarszczka niestety wróciła do normy. Na pewno zastosuję taką kurację jeszcze raz, może w krótszym czasie. W każdym razie - przebarwienia posłoneczne i potrądzikowe są zniwelowane, nie mam problemu z podkładami, każdy zakrywa absolutnie wszystko, a właściwie mają do zakrycia już niewiele.


A co dalej...

Aktualnie wróciłam do mojej standardowej pielęgnacji, nie używam kwasów, a wróciłam do mojego serum Midnight Recovery Concentrate Kiehl's. Mam jeszcze jedno serum od Liqpharm, tym razem jest to serum glikolowe wygładzajace na noc, dla cery, która potrzebuje odnowy. Producent zaleca stosowanie cały rok lub w kuracji 28-dniowej i właśnie tak ją wykorzystam, prawdopodobnie zacznę od początku lutego. Jesteście ciekawe jaki da mi efekt LIQ CG Serum Night Glycolic Peel? To serum ma za zadanie utrzymać poziom nawilżenia, a przy tym zregenerować i wygładzić cerę.


Więcej o serum i marce możecie poczytać tutaj.
Używacie kwasów lub pochodnych? Czy pomijacie ten etap w pielęgnacji?

Pozdrawiam,
P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl