Zimowe premiery Semilac - Legendary Six & Platinum

Lakiery hybrydowe to dla mnie codzienność. Wiem, że nie tylko dla mnie, bo moje koleżanki także są zakochane w tej formie. Na szczęście mamy ogromny wachlarz możliwości, jeśli chodzi o kolory, wykończenia, efekty. Tym razem marka Semilac wyszła z dwiema nowymi kolekcjami pod opieką piosenkarki Margaret. To już kolejne jej kolekcje i właśnie one najbardziej przypadają mi do gustu. 



Kolekcja Legendary Six to sześć mocnych kolorów tego sezonu, które pięknie wybijają się na tle pozostałych. Nie są powtarzalne, każdy z nich oznacza co innego, każdy jest inny, ale mimo to, cała kolekcja jest bardzo spójna. W kolekcji mamy jeden z kolorów, które wcześniej pojawiły się w palecie Semilac, jednak jest on uznawany za kolor miesiąca, a także kolor, który jest idealny i uniwersalny, jak czerń.

"To one namalowały mnie kobietą, którą jestem dziś. Lakiery z kolekcji Semilac Legendary Six są idealne na co dzień - dla podkreślenia naturalnego piękna w wytwornym stylu. A Semilac Blue Ink 088 to nowa czerń, która już stała się legendą!” - Margaret
Ta kolekcja zasłużyła nawet na swój klip, jak dla mnie jest obłędny - musicie go zobaczyć klik.
Więcej informacji zasięgniecie tutaj.


525 Navy Grey - głęboka, dostojna szarość, z widocznymi podtonami niebieskiego

526 Teal - głęboki morski kolor, który ma symbolizować nadzieję

527 Burgundy - mocny kolor z pogranicza burgunda i borda, bardzo szlachetny odcień

528 Orange - mocny, energiczny kolor pomarańczy, jednak nie jest on w żaden sposób zbyt nachalny i tandetny

529 Beige - idealny odcień beżu, połączenie brązu i bieli, kolor, w którym każda kobieta powinna czuć się dobrze

088 Blue Ink - głęboki, atramenowy odcień granatu, druga, nowa czerń


Druga kolekcja, o której chciałam Wam powiedzieć to Platinum. Jest ona maksymalnie przepełniona drobinkami i świecidełkami, jednak w żaden sposób nie jest ona tandetna. Każda sroka i fanka błysku rozpłynęła się, kiedy zobaczyła informację o tej kolekcji. I ja tak samo, nie myślcie sobie. Jest to kolekcja, która idealnie wpasowuje się w świąteczno-karnawałowy czas. Jestem typem, który woli postawić na stonowaną stylizację, ale manicure może być szalony. Cieszę się niezmiernie, że ta kolekcja jest już w moich łapkach! Dzięki tym dziewięciu nowym kolorom, marka Semilac ma w swojej kolekcji aż 37 odcieni biżuteryjnych. Chciałybyście zobaczyć je wszystkie na moim blogu? :)

Lakiery są na maska wysycone brokatem, więc aplikacja może być nieco trudniejsza, ale nie zraźcie się - wystarczy nałożyć dwie bardzo cienkie warstwy, a krycie będzie całkowite. Na wzorniku są właśnie dwie warstwy. Prawda, że imponująco? 


254 Turquoise - mocno wysycony turkusowy brokat, kojarzy się z zimowym mrozem lub... błękitnym morzem!

255 Silver Blue - głęboki szaro-niebieski odcień brokatu, który w stu procentach zgarnął moje serce

256 Violet - ocień fioletu, który porwie wszystkie fanki różu i purpury

257 Rose Brown - kolor, który spowodował moje szybsze bicie serca, jest nieoczywisty, ma w sobie kolory srebra, brązu i różu, w każdym świetle mieni się inaczej, mój hicior!

258 Intense Pink - mocny, intensywny, a zarazem głęboki odcień różowych drobinek

259 Silver - kolejny srebrny odcień brokatu w ofercie Semilac, jednak jest inny niż wszystkie - nieco bardziej szary

260 Light Gold - największe drobiny z całej kolekcji, kolor chłodnego, jasnego złota, idealny dla fanek błyskotek, jednak takich, które nie chcą przesadzać z kolorowym błuskiem

261 Yellow Gold - mocne, żółte złoto

262 Green - iście świąteczny kolor, który wygląda jak mieniąca się choinka! 


Dlaczego zestawiłam te dwie kolekcje razem? Otóż jedna może uzupełniać drugą. Jeśli nie lubicie wzorków lub po prostu nie potraficie ich wykonać, a mimo wszystko chcecie urozmaicić swój manicure - wystarczy do jednolitego koloru dodać odbrobinę błysku, albo spróbować wykonać błyszczące ombre i manicure wygląda od razu inaczej. Sama nie jestem zbyt dużą fanką szalonych wzorków, stawiam raczej na stonowane kolory, które można właśnie w ten sposób urozmaicić. Moje propozycje połączeń tych dwóch kolekcji to: Navy Grey + Silver/Silver Blue (tak będzie wyglądał mój manicure sylwestrowy <3), Burgundy + Rose Brown, Blue Ink + Turquoise, Beige + Light Gold. Takich połączeń jest ogrom, wystarczy uruchomić tylko wyobraźnię!


Chciałam Wam też wskazać moich faworytów danej kolekcji, które serdecznie Wam polecam, nie tylko pod względem koloru, ale także oryginalności i łatwości nakładania, a także pigmentacji.

Z kolekcji Legendary Six moja święta trójca to 525 Navy Grey (wiadomo, jako fanka szarości jest moim ukochanym kolorem!), 526 Teal (za oryginalność i głęboki odcień morski) oraz 088 Blue Ink (który kochałam już przed powstaniem tej kolekcji!)


Kolekcja Platinum natomiast oczarowała mnie kolorami takimi jak: 255 Silver Blue (za oryginalność, w kolekcji Semilac nie ma koloru nawet zbliżonego do tego cuda!), 257 Rose Brown (piękny odcień, który mieni się na wiele odcieni), 260 Light Gold (kolor dla każdej fanki złota).

Jeśli kolory z którejś kolekcji Margaret są dla Was zbyt przytłumione, lub po prostu wolicie jaskrawe odcienie - wybierzcie coś z letniej kolekcji piosenkarki, która jest bardzo soczysta i kolorowa.



Która kolekcja przypadła Wam do gustu? Macie już swoje smaczki? Jak będzie wyglądał Wasz manicure sylwestrowy lub karnawałowy? :)

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl