Metaliczne trendy w makijażu | Golden Rose

Trendy metaliczne weszły w sezon jesienno-zimowy z wielkim szturmem. Są zwolennicy tej mody, ale także przeciwnicy. Sama byłam sceptycznie nastawiona do pomadek w kolorze, który nosiło się kiedyś - złote drobinki i zimno fioletowy podkład, już w latach 90 działało to na mnie jak płachta na byka (mimo, że miałam zaledwie kilka lat). Cały powrót tych lat jest dla mnie lekkim nieporozumieniem, a przynajmniej używanie niektórych elementów (np. obroże u dziewczyn z krótką szyją!). Jednak ja dziś chcę Wam pokazać jak można przegryźć tą modę w delikatnym stylu. 


Golden Rose wyszło naprzeciw tym trendom i prezentuje masę nowości klik. Ja w tym poście chciałam Wam zaprezentować metaliczne rozświetlacze, które podbiły moje serce, a także metaliczne cienie do powiek, które zrobiły na mnie niesamowite wrażenie!



Metaliczny rozświetlacz to nic innego jak płynny rozświetlacz, za którym przepadają miliony makijażowych freaków. Tak, tak, tylko ja pozostałam w tyle, jednak te nowości spowodowały we mnie nadmiar miłości. Codziennie używam go tam, gdzie najbardziej lubię - szczyty kości policzkowych oraz łuk kupidyna. Powiem Wam szczerze, że mam też u siebie płynny rozświetlacz z Becca i jeśli wolicie mocny błysk - sięgnijcie po ten od GR. Produkt nie zawiera mocnych drobinek, na skórze tworzy efekt tafli, który jest najbardziej pożądanym w strobingu.

Rozświetlacze te dostępne są w czterech kolorach:

01 Pearly Pink - kolor, który ma podtony różowe, jest chłodny, ale nadal wygląda dobrze na skórze, szczególnie na jasnych karnacjach
• 02 Rose Gold - złoto-różowy rozświetlacz, przepiękny odcień, myślę, że sprawdzi się nawet u ciemniejszych karnacji, które lubią błyszczący róż w formie rozświetlacza
03 Warm Gold - strzał w dziesiątkę dla wszystkich ciepłych odcieni karnacji - od tych jasnych, po ciemne, mój totalny ulubieniec, jest na moim policzku na poniższym zdjęciu
04 Sunlight - to już coś, co będzie wyglądało dobrze jako strobing na opalonych cerach, ma wyraźnie złoto-żółte podtony, aż czekam na wakacje, żeby go przetestować!

Wybaczcie, ale w tym zimowym świetle ciężko uchwycić jest rozświetlacz, niemniej łapcie. Zobaczcie jak naturalnie wygląda kolor 03 Warm Gold.


Kolejne nowości, które zrobiły na mnie niesamowite wrażenie to metaliczne cienie do powiek. Są one bardzo gładkie, mają drobinki, które nie uwierają w powiekę i zastygają do stopnia, gdzie można zmyć je tylko i wyłącznie płynem do demakijażu. Pozostawione wybłyszczają się w konkretny kolor drobinek, które posiadają. Można stosować je solo - tak jak ja to zrobiłam, ale mogą być też podkładem pod klasyczne cienie prasowane. Wtedy na pewno ich nic nie ruszy. Dla mnie totalny obłęd. Wśród nich mam swojego kolorystycznego ulubieńca, jesteście ciekawe który to kandydat?



Do testów dostałam pięć kolorów, a oto one:

• 110 Lilac - delikatnie fioletowy odcień, który mieni się na różowo-srebrno, raczej nie noszę takich kolorów, ale i tak pięknie wygląda
• 102 Rosewood - przepiękne złoto, mieniące się tylko w swoim obszarze kolorystycznym. Uwielbiam złoto, a ten kolo jest bardzo bezpieczny - można nałożyć je na całą powiekę bez zmartwień, że może być gdzieś źle roztarty
• 108 Copper Dust - mocna propozycja dla fanek miedzi, a wiem, że wśród Was takie są! Odcień brązowo-złotej miedzi to idealna propozycja dla fanek ciepłych tonów w makijażu
• 105 Mink - neutralno, szaro-beżowa poświata na brązowym odcieniu to coś, co uwielbiam! Jeśli czytacie mnie od jakiegoś czasu, wiecie, że jestem fanką neutralnych odcieni
• 107 Mocha - mój totalny ulubieniec - coś, co jest również neutralne w tonach, ale ma w sobie złote drobinki, ale także zielony podton. U-wiel-biam! W połączeniu z Rosewood wygląda obłędnie, zobaczcie same poniżej:


Jak widzicie - metaliczne trendy można użyć w bardziej subtelnej kreacji, tak jak zrobiłam to ja. Podobają Wam się nowości Golden Rose? Czy trend metaliczny jest w Waszym guście?
Dajcie znać <3

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl