Filmy i książki ze świętami w tle | Blogmas

Okres jesienno zimowy skłania nas ku temu, żebyśmy więcej siedzieli w domu. Chyba tylko garstka z nas, śmiertelników, lubi przebywać długo na zimnie. Ja lubię, ale tylko jeśli pada śnieg. A w tym domu musimy znaleźć sobie dobre zajęcie, dla mnie jest to zawsze książka, fajny serial, albo film. Dziś pokażę Wam takie, które mogą wprowadzić nas w zimowo-świąteczny klimat. To już trzeci dzień #blogmas, a zarazem pozostały cztery dni do Wigilii. Nie mogę się doczekać!




Książki:

"Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa" C. S. Lewis - to książka mojego dzieciństwa, którą pochłonęłam bardzo szybko. Bardzo często też do niej wracałam w okresie świątecznym. Uwielbiam też oglądać film, choć wiem, że ma swoich zwolenników i przeciwników, jak sama książką. Opowiada ona o czwórce rodzeństwa, która jedzie do profesofa Kirka, a tam bawiąc się w chowanego odnajdują tytułową starą szafę. Po drugiej stronie szafy rodzeństwo pomaga Aslanowi uratować świat od Czarownicy i wiecznej zimy. Jest to klasyka literatury dziecięcej, szczerze polecam, nawet dorosłym.

"Oskar i Pani Róża" E. E. Schmitt - książka, którą poznałam jeszcze w podstawówce i przez bardzo długi czas uznawałam, że poniekąd mnie ukształtowała. Trochę zawdziędzam jej wybór mojego zawodu - położnej. A sama fabuła opowiada o chłopcu chorym na nowotór i Pani Róży - jego opiekunce. Pomaga mu ona uwierzyć w Boga i każdego dnia, jak w kalendarzu adwentowym, Oskar ma dziesięć lat więcej. Książka jest w formie listów, sam Oskar opowiada o swoich perypetiach w szpitalu.

"Morderstwo w Boże Narodzenie" A. Christie - wiem, że całkiem niedawno weszło do kin "Morderstwo w Orient Expresie", czyli moja ulubiona książka tej autorki, dlatego koniecznie muszę polecić Wam jej kolejną książkę. Głowa rodziny zaprasza na Gwiazdkę dawno niewidzianą rodzinę. Nagle oznajmia swoim synom, że postanawia zmienić testament. Następnego dnia głowa rodziny zostaje odnaleziona we własnym pokoju w morzu krwi. Problem jest taki, że pokój był zamknięty od wewnątrz. Świetne zwroty akcji, które dopełnia mój ukochany Herkules Poriot.

"Pierwszy Śnieg" Jo Nesbø - książka, którą dorwałam kilka dobrych lat temu. Nie jest powiązana bezpośrednio ze świętami Bożego Narodzenia, jednak cała akcja dzieje się w mroźnej, śnieżnej Norwegii. Jest to typowy kryminał skandynawski, w których bardzo się lubuję. Ten szary, zimny nastrój, poczucie humoru, idealnie się zgrywa z moim gustem. Jest to książka z serii o Harrym Hole, jednak nie trzeba czytać ich po kolei. Fabuła zaczyna się od powrotu do domu pewnej kobiety. Przed domem stoi bałwan, którego nie ulepił żaden z domowników. Nie chcę zbytnio zdradzać fabuły, jednak jeśli chcecie ją poznać bez czytania książki - niedawno wyszła jej ekranizacja (jednak ja wolę książkę.


Filmy:

"Dziennik Bridget Jones" (2001), "Bridget Jones: W pogoni za rozumem" (2004), "Bridget Jones 3" (2016) - chyba każdy zna tą Panią! Jeśli nie to czas najwyższy poznać. Muszę się przyznać, że nigdy nie czytałam książek o jej perypetiach, film mogę za to oglądać do znudzenia! Świetna komedia romantyczna o trzydziestolatce, która szuka miłości. Dużo dzieje się w tracie zimy, a cały maraton z tym filmem może być idealnym zajęciem na zimowy wieczór.

"Holiday" (2006) - film, który polecałam Wam także w tamtym roku, w okresie świątecznym. Dwie kobiety, które chcą zmienić swoje życie, wymieniają się mieszkaniami, na drugim końcu świata. Chcą się odciąć od swojego aktualnego świata i udaje im się to, zakochując się. Idealna, świąteczna komedia romatyczna.

"Artur ratuje Gwiazdkę" (2011) - przyznam się szczerze, że ostatnio znalazłam ten film na Netflixie i obejrzałam go po raz pierwszy. Film animowany, opowiadający o rodzinie świętego Mikołaja. Tytułowy Artur to syn świętego Mikołaja, który musi naprawić jeden z błędów swojego ojca - musi dostarczyć ostatni prezent. Dla mnie boska komedia, uśmiałam się i mocno wprowadziłam w świąteczny klimat.

"To właśnie miłość" (2003) - nie wiem, co się ze mną dzieje, że polecam same romansidła, wierzcie mi, że to bardzo nie w moim stylu. Jednak taka zimowa aura bardzo skłania ku komediom romantycznym, bardziej niż w pozostałe dni roku. Film, który jest na antenie chyba co roku w okresie świątecznym, a co najlepsze - nigdy się nie nudzi. Opowiada o kilku historiach miłosnych, które się przeplatają. Jedne kończą się dobrze, drugie troszkę gorzej. Nie jest to może wybitny film, ale bardzo go lubię.


Co możecie polecić ze swojej strony? Znacie te książki i filmy, o których wspomniałam? A może inaczej spędzacie zimowe wieczory?

Pamiętajcie, żeby zajrzeć do dziewczyn:
Agata - www.agatabielecka.pl
Agnieszka - www.agwerblog.pl
Ala - www.kotmaale.pl

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl