Autor: 2017/05/15

Najpiękniejsze lakiery hybrydowe nude i beżowe | Semilac 139, 138, 176, 162, 155

Jeśli obserwujecie mnie już jakiś czas, to wiecie, że moimi ulubionymi lakierami do paznokci są te w kolorach nude, czerwonych, czarnych i szarych. Nieodłącznie idzie za tym forma hybryd, którą uwielbiam od dłuższego czasu i ciągle zastanawiam się nad kursem, żeby móc robić to jeszcze lepiej. Na razie w planach mam pokaz Semilac, który ma odbyć się w drugiej połowie roku w Warszawie. 
Dziś przedstawię Wam przepiękne lakiery nude w odcieniach beżów i brązów, a te bardziej różowe nudziaki poznacie w kolejnym poście o manicure ślubnym. Oczywiście ten post też możecie potraktować jako inspirację do paznokci ślubnych, ja właśnie z tych pozycji bym wybrała swój mani.


Jak już wiecie używam lakierów hybrydowych marki Semilac. Mam ich już ponad pięćdziesiąt! Aby porównać moje lakiery w odcieniach nude i sprawdzić jak prezentują się na moich paznokciach, postanowiłam pomalować je w formie ombre - każdy paznokcieć inny, od najjaśniejszego do najciemniejszego odcienia. Bardzo podoba mi się taki manicure, bez względu na kolor, jednak ten przypadł mi maksymalnie do gustu i nosiłam go bardzo długo, nie przejmując się odrostem.


155 Ivory Cream - to najjaśniejszy z całej piątki, piękny, bardzo jasny beż, a właściwie biały, lekko zabarwiony w kierunku tonów ciepłych. Obłędny kolor, ślicznie wygląda na paznokciach, to mój ulubieniec. Taka idealna kość słoniowa.

162 Creamy Cookie - delikatnie ciemniejszy odcień od poprzednika, pozostaje w ciepłej tonacji, uwielbiałam go jeszcze zanim płolubiłam 155. Jest świetnym kolorem ecru. 

176 Almond Butter - kolor z jednej z nowszych kolekcji Flavours, pięknie wygląda na paznokciach, jest bardzo zbliżony do 162, jednak delikatnie chłodniejszy, wpada w tony różowe. Ze względu na moją miłość do takich kolorów nie mogłam się oprzeć i zakupiłam go od razu po wyjściu tej kolekcji.

138 Perfect Nude - mój ideał! Idealnie pasuje do koloru moich dłoni. Jest to po prostu beżowy nudziak w ciepłych tonacjach. W pełnym słońcu widać jego delikatne drobinki, który w normalnym dziennym świetle są nie do uchwycenia. Mój totalny ulubieniec, jeden z pierwszych kolorów, które zakupiłam.

139 Nuts&Carmel - kolejny kolor w beżowy w ciepłej tonacji, jednak dużo ciemniejszy niż pozostałe. Pięknie otula dłonie, wygląda wprost obłędnie. Jednak większość będzie wolała go używać jesienną porą. Jak dla mnie będzie wyglądał super do opalenizny.


Na zbliżeniu powyżej pokazuję Wam moje totalnie ulubione kolory w tej tonacji. To starcie wygrywają dla mnie 155 Ivory Cream i 138 Perfect Nude. Uwielbiam odcienie kości słoniowej, ale idealny odcień nude musi się znaleźć w kosmetyczce każdej z nas. Ja już ten kolor odnalazłam!



A czy Wy macie swojego idealnego nudziaka? Koniecznie dajcie mi znać, może stanie się ideałem także dla mnie <3

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy