Autor: 2017/05/10

Jak przetrwać w blogosferze? | #blogujemyrazem

Cześć! Ostatnią akcję z moimi koleżankami przegapiłam, miałam zbyt dużo obowiązków. Ale tym razem nie odpuszczę. Jako temat przewodni obrałyśmy wątek blogowania, o tym, co można było sobie powiedzieć podczas kliknięcia przycisku "załóż bloga", ale również o tym, co zrobić, aby przetrwać. Jeśli jeszcze nie macie na to pomysłu, zapraszam do dalszej części posta, ale także do przeczytania tekstów dziewczyn.

1. Współprace

Najważniejszym elementem blogowania są współprace. Tak, tak, każdy na początku tak myśli. Później z resztą też, ale mniej. Jeśli coś wpadnie - bardzo fajnie, jeśli nie, to trzeba żyć w prawdziwym życiu dalej. Nadmierne pisanie do firm też nie jest korzystne. Czasami odpiszą, czasami nie. Fakt, że jeśli firma się szanuje, po prostu odpisze, że nie jest w stanie teraz nawiązać współpracy. Są też takie marki, na których maila czekamy po kilka tygodni... Bo tak. Nie przejmujcie się - to jest klucz do celu. Pamiętajcie tylko o tym, żeby szanować się w podejmowaniu współprac. Barter (czyli recenzja za produkt) jest w porządku. Nie jest to największe zło, jak niektóre blogerki o tym piszą. Jeśli sama chcesz kupić produkt lub jest to coś, czym się mocno interesujesz - bierz. Jeśli to próbki kosmetyków - nie bierz. Napędza to rynek, a w tym szacunek do blogera. Blogowanie to ciężka praca - trzeba poświęcić czas na zrobienie zdjęć i napisanie tekstu. Myślałeś/aś kiedyś w ten sposób?

2. Terminy

Zawsze jest tak, że ustalimy sobie konkretną ilość postów, które chcemy dodać w tygodniu. Planowanie, recenzje, tagi, kolaboracje z innymi dziewczynami. Jeśli jednak opadasz z sił, prawdziwe życie Cię przegania, a nie ma żadnego posta, którego trzeba teraz opublikować. Nie ma także czasu na to, żeby zrobić zdjęcia (bo jest zima, a wracasz do domu po 18 i już nie zdążysz zrobić takich, które będą nadawały się do publikacji). Co wtedy? Zazwyczaj panika. Znowu statystyki spadną, czytelnicy o mnie zapomną. Jest na to jedna rada - post awaryjny. Zawsze warto na pokładzie mieć napisany dodatkowy post, dzięki któremu odpoczniesz, ale klikając tylko jeden przycisk "opublikuj" będziesz miał/a święty spokój. Wierz mi, warto.

3. Zbyt dużo os w tym ulu

Prawda jest taka, że w polskiej blogosferze jest od groma dziewczyn, które zajmują się tematyką beauty i lifestyle. Dlaczego? Bo to coś fajnego, kosmetyki mamy zawsze, więc czemu by o nich nie pisać? Ale co zrobić, żeby być zauważonym? Nie być nachalnym. Robić to, co lubisz. Pokazywać to, co lubisz. I przede wszystkim nie kłamać. Nikt nie lubi przekłamanych recenzji lub udawania kogoś, kim się nie jest. Dziewczyn blogujących lub insta-blogujących jest tak dużo, że zawsze znajdzie się ktoś, kto to zrobi. Okłamie. Ostatnio bardzo popularne jest żebranie o adresy mailowe do menedżerów działu pr. Ten wyrzut pudełek z L'Oreal jest jednym z tych przykładów. Koleżanki "z branży" o tym mówią. I nie jest to wcale dobrze odbierane. 


4. Bratnia dusza

Znajdź bratnią duszę! Przez długi czas byłam samotna w moim blogowaniu. Nawet na pierwszą edycję Meet Beauty poszłam sama, nie znając nikogo, nie orientując się kto jest kto. Znałam tylko kilka dziewczyn przelotnie i nie wyniosłam z tego miejsca zbyt długo. Szperałam dużo, zaczęłam pisać z dziewczynami z blogosfery. Komentowałam blogi. Aż w końcu nadeszła druga edycja tego wydarzenia i poznałam swoją bratnią duszę. I jeśli mnie znacie to dobrze wiecie, że piszę o Oldze z bloga www.apieceofally.pl. Nigdy w życiu nie sądziłam, że takie przyjaźnie są możliwe. Na bardzo dużą odległość i rzadkie widywanie. Ale zawsze jest ktoś, z kim możesz porozmawiać. O blogowaniu, bez głupich komentarzy i patrzenia spod byka. Jednak blogowanie to nie wszystko - jest jeszcze życie poza i na tym również trzeba się skupić. Z tego miejsca chciałabym podziękować Oldze za ogromne pokłady cierpliwości!

5. Sposób na oderwanie od rzeczywistości

Bloga traktuję jak oderwanie od rzeczywistości. I to jest mój klucz do drzwi blogowych. Jestem tu kiedy mogę i chcę, nie kiedy muszę. Nie chcę traktować go jak przykrego obowiązku, nie chcę się wybić ponad niebiosa (ale jeśli się uda to będzie miło). Chcę tu być dla Was, bo także Wy, moi drodzy czytelnicy, tworzycie blogosferę.


Zapraszam także do dziewczyn, gdzie znajdziecie inspirujące posty na temat blogowania w ramach akcji #blogujemyrazem!

Agnieszka: www.agwerblog.pl
Małgosia: www.candykiller.pl
Milena i Ilona: www.blessthemess.pl

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy