Autor: 2017/04/22

Zużycia ostatnich tygodni | Marzec - kwiecień '17

Projekt denko bardzo rzadko pojawia się na moim blogu z jednego najważniejszego względu - nie lubię jak puste opakowania stoją i zagracają przestrzeń. Nie jestem guru sprzątania, ale wolę usuwać to, co mi przeszkadza. Stąd rzadkość tej serii - produkty zużywam raz na jakiś czas (bo wolę większe pojemności), a opakowania praktycznie od razu lądują w koszu. Jednak uzbierałam kilka opakowań i przy sobocie czas wyrzucić kolejne. Zapraszam!


Zaczynając od kolorówki zużyłam swoich dwóch ulubieńców - bazę pod manicure hybrydowy Indigo Protein Base oraz najlepszy według mnie Semilac Top. Bazę wielbię pod niebiosa za to, że utrzymuje mani od samego założenia do zdjęcia hybryd. Można przedłużyć nią paznokcie (co zabiera kilka dodatkowych warstw w przypadku innych produktów), ładnie "wygładza" płytkę paznokcia, można nią nabudować krzywą "C". Jestem z niej maksymalnie zadowolona i już wiem, że kupię kolejną w większej pojemności. A jeśli chodzi o top - używałam wiele topów, błyszczących i matowych (z tych matowych najbardziej lubię Top Mat Total od Semilac), ale z błyszczących ten wiedzie prym - klasyczny, z warstwa dyspersyjną. Dlaczego? Nie zmienia koloru lakieru, długo pozostaje bardzo błyszczący, nie rysuje się, nie ściera (z czym mam problem w przypadku z topami bez dyspersji). Również polecam - na pewno zakupię kolejną buteleczkę.


Totalnie nie mogę znaleźć czy wspominałam Wam o zużyciu korektora Nars, czy nie. Może przy okazji nowości w mojej kosmetyczce? W każdym razie na pewno nie w denku. Mój totalny ulubieniec Nars Radiant Creamy Concealer się skończył i od razu zakupiłam kolejny. Nic tak dobrze nie zakrywa moich cieni pod oczami (na tą chwilę). Nie waży się, nie podkreśla zmarszczek. Mój totalny must have! I sądzę, że kupię kolejne opakowanie, jeśli to się skończy, mimo, że mam kilka korektorów na liście do kupienia. Polecam z całego serducha.

Najlepszy korektor | Nars Radiant Creamy Concealer - recenzja


Następne w kolejce jest mydło w płynie od marki Yope o zapachu werbeny. Nie wiem dlaczego tak późno zdecydowałam się na przetestowanie tych produktów. Fakt, że to mój jedyny kosmetyk tej firmy, ale skład zachwyca, bardzo dobrze myje i pachnie obłędnie. Zakupiłam go jako uzupełnienie, ponieważ mam w łazience dozownik na mydełko w płynie. Mam w planach zakupić jeszcze krem do rąk tej firmy, jednak ciągle zastanawiam się nad zapachem. Czy znacie środki czystości tej firmy? Chętnie bym się skusiła!


Mój totalny ulubieniec (i mojego chłopaka z resztą też!) to żel z drobinkami od The Body Shop o zapachu truskawkowym. Chyba każdy, albo większość osób zna produkty tej marki, więc wiecie jak obłędnie one pachną. Miałam kilka żeli pod prysznic, które również niezmiernie kocham, jednak ta truskawka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Delikatnie peelinguje ciało, nie pozostawiając go podrażnionym, czy ściągniętym. Pięknie pachnie, truskawkowo, co przywołuje na myśl wakacje. Dobrze się go używało zimą ;)


Kolejni ulubiency, których wykończyłam to żel do mycia twarzy i płyn micelarny od Bioderma z serii Sebium. Nadal twierdzę, że dzięki tym produktom moja cera doszła do jakiegoś sensownego punktu wyjścia. Kiedyś miałam bardzo dużo niedoskonałości, jednak te produkty dobrze mnie wyprowadziły i nauczyły regularności. Zdecydowanie najlepszy płyn micelarny, jakiego do tej pory używałam. Tak samo z żelem do mycia twarzy. Używam teraz innych produktów i Bioderma wygrywa - w przyszłości na pewno zakupię kolejne opakowania.


Ostatni produkt, który chciałam Wam pokazać do różany tonik do twarzy od Evree - ulubieniec wielu z Was, jednak dużą kontrowersję wzbudził przez recenzję i  w składu od Piggypeg. Posądzony o rakotwórcze składniki został wyrzucony przez wiele z Was. Ja do tej pory powolutku go sobie zużywałam i całkiem go lubię, a w szczególności formę nakładania na twarzy (aerozol). Ostatnio go zużyłam i raczej do niego nie wrócę, ponieważ zakochałam się ostatnio w wodach termalnych.


Znacie któryś z produktów? Koniecznie dajcie mi znać, co polecacie od Yope, bo chętnie zaadoptuję jakieś detergenty od tej marki :)

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy