Autor: 2017/04/09

Pędzle Lily Lolo do twarzy

Całkiem niedawno pisałam Wam o trzech niezbędnych pędzlach do oczu. W przypadku makijażu oka ciężko jest go wykonać bez użycia pędzli. Inaczej jest jeśli chcemy wykonać makijaż twarzy. Mamy palce, którymi nakładamy podkład, mamy wszelkiego rodzaju gąbki i puszki. Ja pozostaję przy klasyce - najbardziej do tego lubię używać pędzli. Jakie są moje ulubione? Przeczytacie poniżej!


Na pierwszy rzut chciałam Wam pokazać mojego absolutnego ulubieńca - Tapered Contour Brush. Pędzel, bez którego nie potrafię się obejść nakładając rozświetlacz. Puchata miotełka, w kształcie stożka, która teoretycznie przeznaczona jest do konturowania. I faktycznie, nakładanie rozświetlacza to też konturowanie, ale chyba nie o to chodziło producentowi. Ale to nie zmienia faktu, że kocham ten pędzel miłością wyśnioną :D Idealnie nakłada produkty błyszczące, nie tworząc plam, a idealną poświatę koloru. Mojego ulubieńca kupicie tutaj. Serdecznie polecam!


Kolejny pędzel, który chcę Wam przedstawić, a to kolejny kandydat w kolejce o podium wśród moich ulubieńców - Blush Brush. Pędzel, którego rzadko używam do różu (choć w tej roli również jest świetny!), a częściej do bronzera. Jeśli miałabym wybrać mój ulubiony kształt pędzla to byłby to właśnie taki skośnie ścięty, z syntetycznego włosia. Dlaczego? Jest najbardziej uniwersalny! Od biedy można nim nałożyć płynny i sypki podkład. W całości można wykonturować twarz (bokiem pędzla), środkiem nałożyć róż, a czubkiem rozświetlacz. Da się? Pewnie! I za to go kocham. Do kupienia tutaj.


Pędzel, którego używam do lekkich podkładów płynnych, podkładów mineralnych, a także pudrów utrwalających to Bronzer Brush. I o ile do bronzera go nie mam odwagi użyć ze względu na wielkość, tak do wymienionych wcześniej produktów uwielbiam go używać. Jest wielki, puchaty i nie robi żadnych plam na twarzy. Dobrze rozciera produkt, nawet ten płynny. Solidny trzonek pozwala na stabilne trzymanie go w ręku. Dzięki niemu mój makijaż skrócił się o kilka dobrych minut. Kupicie go tu.


A dzięki temu pędzlowi zakochałam się w makijażu mineralnym. Bo każdy minerał nałożony tym pędzlem wygląda obłędnie na twarzy. Nawet ten, który z początku mi się nie sprawdzał, a był nałożony innym narzędziem. Wiele z Was przy poprzednim poście o pędzlach Lily Lolo pisało, że właśnie ten pędzel znacie i jest on dla Was ulubiony. Dla mnie także! Zrobił na mnie wrażenie od pierwszego użycia - niezwykle miękki, z ogromną ilością włosia, o idealniej długości. Dobrze jest go zabrać w podróż. Przed Państwem Super Kabuki do kupienia tutaj. Dostaniecie go także w zestawie startowym Lily Lolo - klik.



Tak jak pędzle do makijażu oka - te do twarzy są wykonane z ciemnego, syntetycznego włosia. Piorą się idealnie, a jeszcze szybciej wysychają. Żaden z pędzli mi się nie odkształcił, każdy z nich wygląda jak nowy po kilku miesiącach użytkowania. Kiedy tylko jakiś zabrudzę - idę go prać, żeby kolejnego dnia nie wkurzać się na brak pędzli w słoiczku na toaletce :)


Zainteresowane? Znacie któryś z tych pędzli oprócz Super Kabuki? Jakie są Wasze ulubione pędzle do twarzy?

Pozdrawiam,
P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy