Autor: 2017/03/30

Manicure watercolour wykonany nową kolekcją Semilac - Flavours

Całkiem niedawno trafiły do mnie lakiery Semilac z jednej z nowszych kolekcji Flavours. Ta linia była inspirowana potrawami, składnikami, dlatego wszystkie nazwy są jedzeniowe. Całkiem miłe  urozmaicenie dla marki. Nie bez powodu kolekcja pojawiła się na wiosnę - możemy znaleźć tu bardzo soczyste kolory, które przedstawiam Wam poniżej. Nie byłabym sobą, gdybym od razu nie przetestowała lakierów na sobie.


Zanim jeszcze mani, chciałam przedstawić Wam kolory, które znalazły się w mojej kolekcji. Poniżej przedstawiam Wam wszystkie kolory na wzornikach (dwie warstwy):


176 Almond Butter - idealny krem, bez nuty różu, delikatnie żółtawy w porównaniu do koloru 162 Creamy Cookie; ton neutralny w stronę zimnego. Uwielbiam go!

183 Grey Pepper - w końcu Semilac wypuścił mój wymarzony kolor lakieru! Jasny, zimny, odcień szarości, który idealnie sprawdza się na wiosnę, ale będzie dobry dla każdej z Was, która lubi delikatny mani, ale jednak typowy nude już się znudził.

175 Lavender Cream - lekko odblaskowa lawenda lub fiolet. Troszkę ciemniejsza wersja 127 Violet Cream. I właśnie z tym kolorem będzie wyglądał fajnie jako ombre.

182 Strong Lime - pierwszy odblask w mojej kolekcji, jestem w szoku jak bardzo mi się podoba, ale będę go nosiła jako akcent kolorystyczny, bo nie jestem aż tak odważna jeśli chodzi o cały manicure.

173 Melon Mash - typowa, klasyczna pomarańcza - idealny kolor na lato!

189 Tuna Voyage - kolor uniwersalny, będzie wyglądał pięknie o każdej porze roku, z każdą dłonią, bardzo lubię takie ciemne, brudne róże, wpadające nieco w burgund. Semilac dobrze określa kolor jako rozbieloną wiśnię.


A oto mój manicure - banalny wzorek, który może stworzyć każdy. Oczywiście wystarczy trochę chęci i kreatywności. Na wszystkie paznokcie (oprócz serdecznego) nałożyłam mojego faworyta z całej kolekcji Flavours - 183 Grey Pepper (dwie warstwy). Na paznokieć serdeczny nałożyłam lakier 001 Strong White (pamiętajcie o bardzo cienkich warstwach i podwójnym czasie utwardzania). 


Po drugiej warstwie białego lakieru sięgnęłam po malutki pędzelek, którym zaczęłam robić wzorki w stylu #watercolour lub po prostu maziajki. W tym celu wykorzystałam wszystkie powyższe kolory (oprócz Almond Butter) oraz jeden lakier z innej kolekcji Semilac - 171 Porto Marine (jeden z moich ulubieńców!). Na malutki pędzelek nabierałam minimalną ilosć każdego z lakierów (między każdym kolorem należy wytrzeć pędzelek, aby kolory nie zmieszały się nadmiernie). Zanim utwardzimy warstwę kolorów warto wziąć kropelkę cleanera na owy pędzelek i delikatnie poprzesówać i porozcierać kolory. Tracą one wtedy na pigmentacji i stają się półprzeźroczyste. Następnie utwardzanie + top i możemy cieszyć się bardzo łatwym, ale jakże oryginalnym mani!



Jaki manicure preferujecie na wiosnę? Szalejecie już z kolorami? Który lakier z kolekcji Flavours najbardziej przypadł Wam do gustu?

Pozdrawiam,
P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy