Autor: 2017/02/09

Siedem urodowych grzechów głównych! | Challenge z A Piece Of Ally

Wiem, że od początku roku minęło już czterdzieści dni, ale myślę, że nadal warto jest przemyśleć swoje postępowanie, również na gruncie kosmetycznym, nie tylko duchowym. Z Olgą (A Piece Of Ally) planowałyśmy ten post od pół roku, na szczęście w końcu mamy sposobność go Wam przedstawić - obie wyznamy Wam nasze grzeszki i słabości kosmetyczne, a na koniec otagujemy koleżanki po fachu - niech również się przyznają, co mają na swoim sumieniu!


1. Chciwość - najdroższy kosmetyk, jaki kupiłaś, najtańszy kosmetyk jaki posiadasz

Mój wybór nie był zbyt trudny - najczęściej drogimi kosmetykami są po prostu cienie do powiek. I wiem, że pokazuję Wam tu dwie oddzielne rzeczy, jednak chcę jeszcze coś sprostować. Najdroższa w mojej kosmetyczce jest paleta cieni Nars - kosztowała 269 złotych (uf, na szczęście upolowałam ją w promocji...), a najtańsze cienie My Secret, które za sztukę wynoszą aż(!) 8,99 złotych (warto dodać, że na te cienie też przypadają różne promocje). A więc za jeden cień Nars zapłaciłam ponad 22 złote. Jeśli chodzi o jakość - obydwa produkty tych marek uwielbiam, ale są po prostu inne. Myślę, że różnica cen jest kolosalna, ale jeśli zestawić przy tym cienie Mac (57 złotych za wkład)... ;) Wnioski wyciągnijcie same.


2. Gniew - których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz?

No i tutaj pewnie padnie ogromne zdziwienie od dziewczyn, które czytają mnie już od jakiegoś czasu - jestem Mac'omaniaczką (nikt nie może zaprzeczyć). Jednak muszę powiedzieć, że nawet w tej jednej marce można jeden produkt kochać, drugi nienawidzić. A więc - ukochane są dla mnie pomadki. Każde wykończenie jest dla mnie idealne, mam na ich punkcie totalnego bzika. I dzięki nim zachciałam poznać tę markę znacznie szerzej. Niestety - nie wyszło mi to na dobre, gdyż Mac Cosmetics, jak wiadomo jest marką drogą. Żałuję jednak tego Fix +, który jest zachwalany wszem i wobec, na YouTube zagranicznym, polskim, a także w globalnej blogosferze. U mnie zdecydowanie się nie sprawdził. Dlaczego? Bo czuję tylko i wyłącznie mokrą twarz. Warstwy na twarzy nie wyglądają lepiej (mokra twarz = amerykański "glow"), a makijaż nie pozostaje na mojej twarzy dłużej, wręcz przeciwnie, ta woda wszystko mi stapia. Wnioski? Wolę Make Up Fixer z Inglota, który trzyma mój mejkap przez całą noc.


3. Obżarstwo - jakie produkty kosmetyczne są wg Ciebie najpyszniejsze?

Jestem obżarciuchem, i to jakim! A kosmetyki, jeśli ładnie pachną, a jeszcze lepiej, jeśli smakują - to bezwzględnie jestem kupiona. Najbardziej uwielbiam te zapachy owocowe, które faktycznie przypominają zapachy owoców, ale nie takie sztuczne. Mogę tu wymienić wszystkie produkt The Body Shop, które są zjadane przeze mnie wzrokiem i nosem :3 Kocham wręcz ten truskawkowy peeling do ciała ze zdjęcia. Na drugim miejscu jest żel pod prysznic o zapachu figi, a następnie ten o zapachu brzoskwini. Nie mogę wspomnieć też o pomadkach do ust - te, które pachną pięknie nie zawsze dobrze smakują, ale pomadka matowa w płynie od Eveline Cosmetics pachnie tak obłędnie owocowo, że nie ma sobie równych!


4. Lenistwo - których kosmetyków nie używasz z lenistwa?

Walczę z tym jak nie wiem co - nienawidzę produktów maziajowych do ciała. No wszelkie balsamy, masła, emulsje do ciała są dla mnie jak kara. Wiem, że skórę mam suchą, aż się sypie, no ale... Jest ciężko. Ostatnio staram się działać i po każdej kąpieli i prysznicu używam tego balsamu antycelulitowego z Eveline (bo pięknie rozgrzewa :)) na zmianę z tym cackiem z Indigo. Od tygodnia idzie mi dobrze! Mam nadzieję, że przynajmniej trzy tygodnie wytrzymam - trzymajcie kciuki!


5. Duma - które kosmetyki dają Ci największą pewność siebie?

Nic nie działa tak dobrze jak wykonturowane policzki i ulubiona pomadka na ustach. Kontur twarzy zapewnia "chudość" policzków, po które zdecydowanie nie stałam w kolejce u Pana Boga. To trio do konturowania ze Smashboxa jest dla mnie obłędne, a skrajnie lewy (najchłodniejszy) puder zaczyna się wgłębiać - to świadczy, jak bardzo go uwielbiam (i ubolewam, że nie ma oddzielnych pudrów lub wkładów tej marki). Nie przypadkowo trafiła do zdjęcia pomadka ze Smashboxa w odcieniu Safe Word - jest to mój idealny nudziak, który powoduje, że moja cera jest gładka i zawsze, ale to zawsze współgra z każdym moim makijażem oka i twarzy. Uwielbiam tę dwójkę i sama się dziwię, że nie pokazałam tu czerwonej pomadki i eyelinera!


6. Pożądanie - jakie atrybuty uważasz za najbardziej atrakcyjne u płci przeciwnej?

Chyba nie będę zbyt oryginalna pisząc, że głowa, a właściwie to, co w niej siedzi jest dla mnie najbardziej atrakcyjne. Inteligencja, a przy tym okulary na nosie wystające spoza ciekawej książki - jestem kupiona! A jeśli płeć przeciwna ma silne, zadbane dłonie - nie mogę chcieć więcej. Takie dłonie muszą otworzyć każdy słoik i butelkę, złożyć szafkę, podnieść najcięższe torby świata (np. te z zakupami lub jedzeniem od mamy :D), a później po prostu wziąć moją rękę w swoją dłoń. Ot tak. Ale fajny tyłek też się liczy, nie myślcie, że nie :P

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Paulina Wyszomierska (@paulina.blog)


7. Zazdrość - jakie kosmetyki lubisz dostawać najbardziej?

Ugh, niestety, ale ta lista u mnie może być bardzo długa. Zaczynając od pędzli, które kocha każda kobieta, a jeśli są lepszej jakości to skaczemy do nieba. Idealne na prezent są także kolekcje limitowane (tak jak ten róż z Kiko poniżej), albo nowości kosmetyczne (marzy mi się róż Benefitu - Galifornia). Świetnym prezentem są także kosmetyki wysokopółkowe, których sama sobie bym nie kupiła, bo po prostu serce boli. Kolejna pomadka ulubionej firmy - to jest to! Zawsze na topie ;) Nie pomijam też kart podarunkowych do perfumerii, bo tam właśnie możemy odnaleźć świetne perełki.


Ten post właśnie dobiegł końca i dowiedziałyście się o kilku moich kosmetycznych grzeszkach.
Jeśli macie ochotę - chętnie poczytam Wasze posty na ten temat, a jak nie - to chociaż komentarze.

Szczególnie nie zapomnijcie odwiedzić bloga i posta mojej Olgi, z którą stwierdziłyśmy, że odżywimy ten tag, bo dawno nie krążył w czeluściach blogosfery -> A Piece Of Ally.

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy