Autor: 2017/02/16

Drogeryjne matowe pomadki | Velvet Matte od Eveline Cosmetics

W tamtym tygodniu dostałam paczkę od Eveline Cosmetics. Z resztą mogłyście widzieć zdjęcie na moim Instagramie. Paczka była wypełniona samymi fajnymi produktami aż po brzegi. Niektóre z nich wywarły na mnie naprawdę dobre wrażenie. Zdecydowanie zaliczają się do nich nowe kolory pomadek matowych, w odcieniach całkiem jesienno-zimowych, jak na zbliżającą się (mam nadzieję wielkimi krokami) wiosnę. Nie zmienia to faktu, że mocno przypadły mi do gustu. Zapraszam na przegląd i swatche na ustach.


Na stronie producenta możemy dojrzeć sześć kolorów tych pomadek. Ja dostałam trzy, jednak tylko jedna z nich jest pokazana na stronie. Co to znaczy? Że to faktycznie nowość marki. Nie wiem, czy te cuda znalazły się już na półkach drogeryjnych, jeśli nie - to na pewno w najbliższym czasie się pojawią. Jest mi niezmiernie miło, że mogę testować te kolory jako jedna z pierwszych.


Pomadki wyglądają na bardzo eleganckie, ich opakowania nie są zbyt minimalistycznie, ale nie odbiera im to uroku. Połączenie czerni i złota jest od zawsze na topie i nie sądzę, żeby to się prędko zmieniło. Opakowanie zamyka się na klik, co chroni nas przed otwarciem w torebce. Na spodzie mamy oznaczenia kolorów - numery na zbliżonym kolorze do pomadki. Świetne rozwiązanie, jeśli trzymacie pomadki w organizerach na stojąco. Z drugiej strony mamy malutkie okienko, przez które można dojrzeć odcień, jednak opcja "do góry nogami" bardziej do mnie przemawia.


500 Nude - przepiękny nudziak! Od czasu, kiedy mam pomadkę Safe Word ze Smashbox przekonałam się do takich kolorów. Ta pomadka od Eveline jest dobrym zamiennikiem tego koloru, różnica wynika jedynie z wykończenia - opcja drogeryjna jest bardziej kremowa. Kolor wygląda pięknie - jest neutralny, mam wrażenie, że odcień wygląda trochę innaczej w zależności od tonów makijażu

506 Coffee - kolor, który przypadł mi najbardziej do gustu! Przepiękny brązowo-szarawo-fioletowy odcień, który jest bardzo ciemnym nudziakiem (jeśli coś takiego może istnieć ;)). Uwielbiam ten kolor i stosunkowo często go noszę, od momentu otrzymania. Pokazywałam go na ustach na Insta tutaj.

507 Dark Plum - ciemna śliwka, która momentami jest cieplejsza, a czasami zimniejsza. Myślę, że to będzie dobry zamiennik dla Mac Rebel! Przepiękny, głęboki nasycony kolor. Bardzo mi się podoba, jednak ze względu na to, że jest ciemny, w całym zestawieniu jest noszony przeze mnie najrzadziej.

(od lewej do prawej: 500, 506, 507)

Pomadki przepięknie pachną owocami, co zdecydowanie umila aplikację. Samo nakładanie również nie jest kłopotliwe ze względu na ścięty kształt szminki i jej kremową konsystencję. Pomadka nie jest stricte matowa, wysuszająca, jest matowa, ale z delikatnym połyskiem. Idealna opcja dla tych z Was, które nie lubią tępego uczucia na ustach. W noszeniu jest komfortowa, jednak zostawia ślady, np. na szklance lub policzkach ukochanego ;) Niestety zmniejsza to trwałość na ustach. Na szczęście nie jest to zbyt uciążliwe - pomadka wytrzymuje do 3 godzin lub najbliższego jedzenia. Zjada się przyjemnie, bo równomiernie, za co dostaje ode mnie dużego plusa. 


Lubicie matowe pomadki? Co sądzicie o tak nietypowych kolorach? Może bardziej przepadacie za klasyczną czerwienią, bądź energetycznym różem? Chętnie się dowiem <3

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy