Autor: 2017/01/26

Zapach na zimę | Calvin Klein - Deep Euphoria

Zapach na zimę musi otulać. Na słodko, na długo, na szaliku, bo opatulając się wielkim szalikiem chcemy czuć piękny zapach. I ja taki zapach znalazłam pod choinką. Stosunkowo nowy zapach (bo z poprzedniego roku) - Deep Euphoria. Od świąt codziennie się nim zachwycam, za każdym psiknięciem. Jest całkiem inna niż pozostałe Euphorie, które nie za bardzo przypadły mi do gustu.


Od producenta...

Zapach Deep Euphoria wkracza na nowe terytorium olfaktoryczne jako pierwsza wibrująca szyprowo kwiatowa kompozycja w portfolio marki Calvin Klein.
Zapach otwiera nuta wodna oraz aromat czarnej magicznej róży, które przeplatają się tworząc aurę wilgoci przez cały czas trwania zapachu na skórze. 
Dzięki temu kompozycja staje się namiętna i przywołuje zmysłowość klasycznej wersji zapachu. 
Mieszanka nut głowy z nutami serca podkreśla nowoczesną kobiecość oraz najwyższą jakość bogatego zapachu. 
Ostatnie akordy bazowe otulają skórę piżmem, które daje wrażenie gładkości, zmysłowego bogactwa. 
Zanurzając się w nim głęboko, zapach przywołuje uczucie ciepła i przyjemności.

Nuty głowy: Cascalone - nuta wodna, biały pieprz, liście mandarynki
Nuty serca: Czarna magiczna róża, geranium, jaśmin sambac
Nuta bazy: Piżmo, paczuli, mineralna nuta drzewna


Większość zapachów, które mi się podobają, zawierają nuty paczuli i piżma. Zaskoczenie? Kiedyś było dla mnie to zdziwieniem, kiedy szukałam więcej informacji na temat perfum, które powąchałam w perfumerii. Teraz mogłabym w ciemno kupić przez internet zapach z tymi nutami, bo takie przykurzone, głębokie nuty pozostają nie tylko na moim ciele najdłużej, ale w mojej głowie. Szczególnie lubię ten zapach na moim D. Dziwne to, co piszę, ale same wiecie, że zapach potrafi przywołać najdalsze wspomnienia, powoduje, że czujemy się dobrze lub źle.
Generalnie perfumy nie trzymają się mojej skóry dobrze. Jeśli coś wytrzymuje trzy godziny - to jest progres, dlatego najczęściej spryskuję perfumami włosy - wtedy mam pewność, że zapach utrzyma się dłużej. Deep Euphoria potrafi się utrzymać na mnie około czterech, nawet do pięciu godzin. I jestem w ciężkim szoku, zrozumiecie, jeśli macie taki sam problem.
Same perfumy rozkochały mnie właśnie z powodu utrzymywania się, ale także tego przydymionego, kwiatowego zapachu. Kiedyś wybierałam perfumy wyłącznie o kwaśnych, cytrusowych zapachach, teraz skłaniam się co raz bardziej ku słodkim nutom.


Jakie perfumy są Waszymi zimowymi ulubieńcami? A jakie są Wasze ulubione nuty perfum?

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy