Autor: 2017/01/21

Nowości grudnia'16 i stycznia'17

Jak wiadomo - grudzień obfituje w prezenty świąteczne, a styczeń w wiele promocji. U mnie także sporo rzeczy się nazbierało, dlatego chciałam Wam pokazać część rzeczy, które do mnie trafiły w ostatnim czasie. Jest trochę kosmetyków kolorowych, pielęgnacji, a nawet perfum. Znalazła się też książka, obok której nie mogłam przejść obojętnie. Jeśli jesteście ciekawe - zapraszam.


Na pierwszy rzut chciałam pokazać Wam perfumy, które kupiłam sama, a następnie perfumy, które dostałam pod choinkę. Te pierwsze to Hugo Boss - The Scent, czyli zapach dosyć nowy, został wyprodukowany w odpowiedzi na męską wersję The Scent. Kiedy tylko dostałam próbkę tych perfum oszalałam. Pachną pięknie, troszkę słodko, ale nie zbyt nachalnie. Uwielbiam siebie w tym zapachu, dodaje mi dużo pewności siebie, a o to chyba chodzi w perfumach! Istnieje powszechna opinia, że ten zapach nie utrzymuje się zbyt długo. Ja tego nie zauważyłam - perfumy w ogóle się na mnie nie utrzymują, dlatego spryskuję strategiczne miejsca, które trzymają zapach dłużej. Na pewno na temat tych perfum pojawi się w przyszłości post.


Kolejne perfumy to Calvin Klein - Deep Euphoria. Dostałam je pod choinkę i byłam bardzo zdziwiona. Pozytywnie oczywiście, ponieważ takiego prezentu się nie spodziewałam. Nie spodziewałam się też, że tak głęboki zapach przypadnie mi do gustu. Kiedyś nosiłam perfumy bardzo kwaśne, a wszystkie słodkie zapachy mnie odrzucały. Uwielbiałam Dolce Gabanna Light Blue, albo zapachy w stylu Mochino Love Love. Ten zapach jest całkowicie inny od tych pozostałych. Aktualnie podobają mi się nuty paczuli i piżma, a te właśnie są zawarte w Deep Euphorii.


Kolejny prezent świąteczny to róż Kiko w zestawie z pędzelkiem. Róż jest przepiękny, brzoskwiniowy, co możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. Z tego, co widziałam na stronie marki - występuje w jednym kolorze (i jeszcze jest dostępny). Szata graficzna jest obłędna, pochodzi ze świątecznej edycji limitowanej, ale sam produkt nie jest tylko świąteczno-zimowy, bo czuję, że odnajdę się w tym różu najlepiej wiosną. Jeszcze go nie używałam, ale jest do tego stopnia obłędny, że szkoda jest mi maczać w nim palce. Moja ciekawość jest jednak dużo większa, ponieważ nigdy nie miałam styczności z kosmetykami Kiko, chociaż mam na liście kilka produktów, które chętnie bym przetestowała. Macie jakieś produkty tej marki?


W ostatnim czasie nie mogłam się oprzeć i zrobiłam zakupy na Mintishop. W moim koszyku wylądowała paleta Zoeva Cocoa Blend, która jest obłędna. Jak tylko ją dotknęłam - od razu wiedziałam dlaczego zbiera takie pochlebne opinie. Dziwię się sama sobie, że dopiero teraz mam ją w swoich łapkach. Do tej pory lubiłam się bardziej z neutralnymi i zimnymi cieniami, a ta paleta jest całkowicie inna - w większości ciepła. I jak przy każdym zamówieniu - dorzucam sobie pędzelek z tej samej firmy. Tym razem padło na Zoeva - 236 Smudger. Uwielbiam kreski, zawsze zaznaczam linię rzęs, dlatego taki pędzelek na pewno ułatwi mi pracę.


Na Minti wpadł mi też do koszyka wkład mydła z Yope. Ta marka interesuje mnie już tak długo, że nadeszła pora na zakup. Padło na mydło w płynie o zapachu werbeny. Uwielbiam cytrynowe nuty, dlatego bardzo cieszę się z mojego wyboru. Żałuję jednak, że nie zakupiłam nowego kremu do rąk z tej firmy. Podobno zapach herbaty jest obłędny, a moje ręce wołają o pomstę do nieba!


Wiedziałyście, że jestem maniaczką kupowiania z chińskich stron? Nie? :D No to Wam mówię i chyba pierwszy raz pokazuję, co upolowałam. Kiedyś przeleciało mi na Instagramie zdjęcie z białym lakierem hybrydowym z kolorowymi drobinkami - przepadłam. Ten lakier musiał być mój, dlatego czym prędzej pobiegłam na Aliexpress i dorwałam to cudo. No i nie przez przypadek weszłam w rzeczy tego użytkownika, żeby zwęszyć co jeszcze ciekawego ma na swoich aukcjach. Padło na dwa lakiery Azure, wzorniki, które mega ułatwiają mi życie (na dole zdjęcie + swatche lakierów) oraz ozdoby serduszkowe na walnetynki. Są dużych rozmiarów, więc z nich jestem najmniej zadowolona, ale może coś uda mi się wymyślić.


Kolejna zdobycz na Aliexpress to rzęsy. Nie kleję ich często, ale lubię mieć w szufladzie, w razie większego wyjścia. Padło na połówki i te cudowne całe rzęsy, które są niebiańsko miękkie. Nie sądziłam, że tak długie i gęste, wręcz nafaszerowane włoskami rzęsy mogą być tak miękkie. Jestem w totalnym szoku i jak tylko znajdę jakiś dobry klej (niebieskie duo jest do d...) na pewno je przykleję. Znacie jakiś dobry klej do rzęs? :)


W grudniu mocno się wkurzyłam, bo moje włosy przeżywały apogeum. Wypadały takimi garściami, że sama sobie z tym nie radziłam. Po przeczytaniu milionów opinii padło na ulubieńca moich blogowych koleżanek, czyli serię Jantar. Ta odżywko-wcierka jest ideałem. Nagle włosy przestały mi wypadać, a na głowie pojawiło się bardzo dużo baby-hair. Szampon dokupiłam tak po prostu, żeby utrzymać linię kosmetyków do włosów (szkoda tylko, że nie mają czegoś super na końcówki). Jestem w siódmym niebie, moje włosy także.


Dziś użyłam pierwszy raz tej maseczki L'Oreal, o której huczy w Social Media. Właściwie huczy o całej trójce sióstr-maseczek oczyszczających. I ja nie mogłam przejść obok nich obok. Po pierwsze jestem zachwycona konsystencją i tym, że maseczka ma drobiny, po drugie odświeżający zapach, a po trzecie zapewnienia producenta są prawdziwe - buzia jest bardzo wygładzona. Jestem bardzo na tak, w najbliższym czasie muszę skusić się jeszcze na dwie pozostałe siostry, bo uwielbiam maseczki oczyszczające.


Ostatnia, ale nie najgorsza pozycja w moim zestawieniu nowości to książka Austina Wrighta. W życiu nie słyszałam o tym autorze, a sama okładka i tytuł nigdy by mnie nie przyciągnęły do siebie na półce w księgarni. Jednak będąc w kinie zobaczyłam zwiastun tego filmu. W święto kina wybrałam się na samotny seans właśnie na ten film. Wywarł na mnie ogromne wrażenie, dlatego buszując w Empiku, na wyprzedażach od razu rzucił mi się w oczy tytuł. Zwierzęta Nocy. Książki jeszcze nie zaczęłam, ale liczę na to, że będzie tak dobra jak film! Na pewno dam Wam znać tutaj, lub na moim Instagramie >klik<.


Znacie którąś z moich nowości? Co Wam przybyło w ostatnim czasie w kosmetyczce lub na półce z książkami? Chętnie się dowiem!

Buziaki,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy