Autor: 2017/01/07

Biolove - Brownie with orange

Cześć! Chciałam Wam dziś pokazać nowości, które ostatnio pojawiły się w moim zbiorze. Fakt, że nie są to wszystkie nowe produkty, ale są wyjątkowe, ponieważ zgłosiłam się do testów marki Biolove. Szczęśliwym trafem udało się mi i jeszcze dziewiętnastu blogerkom. Nie często jestem wybierana w takich konkursach, dlatego ogromnie się cieszę, że przypadło także na mnie. Poniżej moje pierwsze wrażenie na temat tych produktów.


Do testów zostało mi wysłane pięć produktów. Tak, pięć! Jeden z tych produktów był niespodzianką i z tego, co widziałam, moje koleżanki również dostały jakiś dodatek, także firmy Biolove. Każda z nas dostała inny produkt-niespodziankę. 

Co do marki Biolove - jej polityka opiera się na kosmetykach wyłącznie naturalnych, które pięknie pachną. Ich szata graficzna bardzo odpowiada temu stwierdzeniu - jest minimalistyczna, ale w "naturalnych" klimatach, jeśli wiecie o co mi chodzi. Naturalny kolor opakowań, czcionka, cały design wpisuje się w to, co marka chce nam przekazać.

Oferta marki jest bardzo szeroka - oferuje musy i masła do ciała, wszelkiego rodzaju peelingi (do ciała, rąk i stóp oraz twarzy), żele pod prysznic, masełka do ust, olejki i oleje, ale również dużo innych produktów, o których możecie więcej poczytać na stronie Kontigo - BIOLOVE.

Głównym założeniem rozdania było zapoznanie nas, blogerek, z nową linią zapachową kosmetyków Biolove. Jest to zapach brownie z pomarańczą. Jestem ogromną fanką takich zimowych zapachów, dlatego ucieszyłam się na wiadomość o tym, że będę miała możliwość przetestować produkty. Jeśli chcecie je powąchać - skoczcie do drogerii Kontigo, bo tylko tam produkty są dostępne.


Łagodny żel pod prysznic o zapachu brownie i pomarańczy z pantenolem i betainą zapewnia optymalne nawilżenie nie podrażniając skóry. Nie zawiera: SLS, PEG, silikonów, parabenów, barwników, konserwantów.

Uwielbiam wrócić zmarznięta do domu i wskoczyć szybko pod ciepły prysznic. Mogę się otulić właśnie takim zimowym zapachem pomarańczy i brownie. Idealnie koi po zimowym spacerze. Nawilża, nie pozostawia filmu na skórze. Zostaje jedynie delikatny zapach. Bardzo go polubiłam i na pewno zwrócę uwagę na inne zapachy z tej serii.


Lekki mus do ciała o zapachu brownie i pomarańczy redukuje rozstępy, wygładza i uelastycznia skórę. Nie zawiera: SLS, PEG, silikonów, parabenów, konserwantów, alergenów. 

Muszę się przyznać, że nie otworzyłam tego produktu, bo mam zbyt dużo mazideł już zaczętych. Pobiegłam jednak do Kontigo i pomacałam na żywo. Bardzo lekki, musowaty produkt o ntensywnym zapachu. Szybko się wchłaniał na dłoni. Jestem na tak, jednak moja wersja powędruje dalej :)


Naturalny krem do rąk o zapachu brownie z pomarańczą zawierający glicerynę zapobiegającą utratę wody oraz łagodzący pantenol idealnie regeneruje skórę dłoni. Nie zawiera: SLS, PEG, silikonów, parabenów, barwników i konserwantów. 

Krem do rąk, który bardzo szybko nawilża i wygładza ręce. W związku z moją położnicza pracą, a za tym ciągłym myciem i dezynfekowaniem rąk, potrzebuję szybkiego nawilżenia. Ten krem mi to zapewnia. Błyskawicznie się wchłania, a intensywny zapach pozostaje niezbyt długo na dłoniach.


Nawilżające masełko do ust o zapachu brownie i pomarańczy. Dzięki zawartości wosku pszczelego i oleju rycynowego intensywnie regeneruje i idealnie wygładza delikatne i wysuszone wargi. Nie zawiera: SLS, PEG, silikonów, parabenów, konserwantów, alergenów. 

Masełko bardzo intensywnie pachnie, tak jak poprzednicy. Jest dosyć twarde w swojej konsystencji, jednak rozpuszcza się pod wpływem ciepła. W związku z tym, że nie lubię maziać palcem, bo jest to dla mnie niezbyt higieniczne - maziam tam bezpośrednio usta. Mam nadzieję, że marka zaproponuje kiedyś takie masełka w sztyfcie, ponieważ bardzo dobrze nawilża usta.


Peeling do twarzy oczyszczający. Dzięki zawartości ekstraktu z mango delikatnie wygładza, oczyszcza, nadaje blask i zdrowy wygląd skórze. Nie zawiera: SLS, PEG, silikonów, parabenów, barwników, konserwantów, alergenów.

Peeling do twarzy dostałam jako dodatek. Posiada piękny malinowy zapach, aż chce się go zjeść. Ma typowe dla peelingów naturalnych drobinki - mam wrażenie, że to jakaś zmielona pestka, jednak nigdzie na opakowaniu nie mogłam znaleźć tej informacji. Ładnie złuszcza martwy naskórek, jest delikatny dla cery. Jedyny minus jest taki, że pozostawia delikatny film na twarzy. Na szczęście szybko się wchłania.


Znacie produkty Biolove? Co możecie polecić z tej marki?

Buziaki,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy