Autor: 2016/12/22

Semilac 161 Something Nice + 127 Violet Cream | Manicure świąteczny - stłuczona bombka

Może u niektórych faktycznie bombka się stłukła (szczególnie jeśli ktoś ma kota lub psa), u mnie wszystkie są plastikowe i stłukła się tylko na paznokciach ;) Chciałam Wam pokazać piękny, nietrudny manicure z wykorzystaniem jednego z nowszych lakierów Semilac - 161 Something Nice. Nazwałam go stłuczoną bombką, bo migocze na wiele kolorów, szczególnie w sztucznym, choinkowym świetle.


Paznokcie wykonałam przy użyciu lakierów 161 Something Nice oraz 127 Violet Cream. Obydwa są nowe w mojej kolekcji lakierowej, która z każdą chwilą się rozrasta. Tak jak w poprzednim poście paznokciowym z serii #winterweek nie chciałam stawiać na klasyczną czerwień, choć wiem, że wiele z Was z tego skorzysta. Wolałam stworzyć coś mroźnego, ale przy tym nie nudnego. Jak uważacie, udało mi się?

Nieoczywiste paznokcie na zimę - Semilac 016 + 094


Kolor, który użyłam na wszystkie paznokcie, czyli jaśniutki wrzos - 127 Violet Cream - wygląda przepięknie na płytce paznokcia. Trzeba jednak z nim uważać i pracować szybko, bo jest dosyć rzadki i może rozlać się na skórki. Lepiej nałożyć trzy bardzo cienkie warstwy, niż dwie grubsze, efekt jest dużo lepszy!


Nowość marki Semilac to błyszcząca w wielu kolorach bombka - 161 Something Nice. Kolor tych drobinek ociera się między złoty, błękitny, czerwony, fioletowy i różowy. Tak naprawdę ciężko stwierdzić, co w tym lakierze pływa. Drobinki są bardzo różnej wielkości, a sam w sobie lakier jest przeźroczysty. Ta duża ilość brokatu w lakierze sprawia, że jest on bardzo gęsty, dlatego (jak u poprzednika), lepiej nałożyć go na kryjący podkład, a następnie dodać kilka bardzo cienkich warstw. Jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że będzie wyglądał obłędnie na czarnym lub granatowym lakierze.


Aby wykonać takie przejście koloru warto mieć przy sobie albo drewniany patyczek, albo pędzelek. Ja użyłam tej drugiej opcji, która pozwoliła mi na rozproszenie brokatu. Im bliżej końca paznokcia, tym miej możemy go tam zobaczyć. Efekt bardzo mi się podoba. Jest lekko mroźny, ale nadal nie jest zbyt smutny, wręcz rozwesela tą zimową, ponurą porę roku. Idealnie na święta ;)



Na jakie paznokcie zdecydujecie się w te święta? Użyjecie brokatu?
W najbliższym czasie pozanudzam Was trochę hybrydami, bo mam Wam jeszcze wiele do pokazania <3

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy