Autor: 2016/10/31

Ulubieńcy października'16

Mimo, że kolejny miesiąc nie był zbyt urokliwy, a deszcz dał nam się we znaki, minął jak błyskawica. I mimo tego, że wcale nie było ochoty na nic, poza zapadnięciem w długi sen, odnalazłam kilka perełek. Czas na ulubieńców! I o dziwo, to nie same kosmetyki...



Kiehl's - Midnight Recovery Concentrate

Czy macie swój ulubiony kosmetyk, który potrafi zdziałać cuda z Waszą cerą? Ja miałam z tym problem, dopóki nie poznałam tego serum. Obawiałam się go bardzo, ze względu na lawendę w składzie (która kiedyś mocno mnie uczuliła), ale zaryzykowałam i poprosiłam o próbkę. Próbka wystarczyła mi na dwa tygodnie codziennego używania. I przez te dwa tygodnie zdążyłam się w nim zakochać do tego stopnia, że pobiegłam w podskokach po opakowanie pełnowymiarowe. Moja cera stała się bardziej miękka, rozświetlona, przebarwienia znikają, pory są zmniejszone. Nic więcej mi nie potrzeba, ale chciałabym jeszcze uzupełnić kosmetyczkę o serum na dzień... również Kiehl'sa. Na szczęście Panie w butiku w Arkadii są tak miłe, że udostępniły mi jego próbkę. I chyba znowu pobiegnę.


Sweter H&M

Jesień przyszła tak nagle, że ciężko było nie zaopatrzyć się w ogromny ciepły sweter. I ja taki dorwałam w H&M, mimo, że chciałam taki bez golfa. Golfy były dla mnie przerażające, ale ten nie okazał się taki zły. Mój jest w rozmiarze XS i nadal jest ogromny i oversizowy. Także konieczne jest przymierzenie go przed zakupem. No i kupiłam go na przecenie -20%, kiedy była zniżka studencka w H&M Club. Jestem w szoku ile punktów już tam uzbierałam, okazuje się, że trzy czwarte mojej szafy to właśnie ta sieciówka. Mimo, że ubrania nie są najlepszej jakości, to jednak łatwo jest mi dobrać tam coś do mojej figury. Wracając do swetra - jest on w trzech różnych kolorach, ale ten urzekł mnie najbardziej, a w duecie z jasnymi jeansami wygląda bardzo fashion, a do tego jest mega wygodnie. Polecam!


Palma z Ikea

Haha, czy ktoś kiedyś, na blogu typowo beauty pokazywał drzewo/kwiat/roślinę? Nie wiem, ale ja pokażę. Odwiedziłam ostatnio z moim chłopakiem Ikeę i już tyle czasu chodziła za nami palma, że ją w końcu kupiliśmy. Jest piękna, cudownie wpasowuje się w mieszkanie obok kanapy. I to chyba moja pierwsza taka roślina i mam nadzieję, że jej nie ususzę (bo poprzednie umierały śmiercią głodową...)! Oczywiście nie liczę sukulentów, w które ostatnio też się wzbogaciłam i jeszcze żyją. Trzymajcie kciuki za palmę, a ja idę oddychać powietrzem, które produkuje!


Behawiorysta, Remigiusz Mróz

Kolejny ulubieniec to książka, której jeszcze nie dokończyłam, ale już jestem w połowie i jestem zachwycona. Pan Mróz pisze swoje książki w zastraszająco szybkim tempie, ale wiecie co? Wcale to nie traci na ich wartości. Chyba nie ma takiego polskiego pisarza, który by mnie tak wciągnął. Wszystko za sprawą Chyłki i Zordona (czyli cyklu czterech książek o prawnikach). Ta książka opowiada o zamachowcu, który przejął przedszkole wraz z dziećmi i paniami przedszkolankami, a następnie rozpoczyna swoje inne łowy. A sprawę rozwiązuje były prokurator, który zajmuje się behawioryzmem. Ciekawa, wciągająca i trzymająca w napięciu. Jeśli jeszcze nie znacie, to koniecznie wpiszcie ją na swoją listę must-read.


Nars - Orgasm

No i kolejny już raz wspomnę o tym różu cudotwórcy, który wygląda obłędnie do każdego makijażu i każdego koloru cery. Jeśli nie wiem, co nałożyć na policzki łapię po Orgasm. Właściwie, kiedy wiem, czego użyć, wybieram Orgasm. W ostatnim miesiącu robiłam to nagminnie i chyba innego różu niż to cudo z Narsa nie znam. Może i ma wiele, dużo tańszych zamienników, ale wiem, że nie zamieniłabym go na nic innego. Powoduje, że moja cera jest promienna, delikatnie, nienachalnie rozświetlona, czyli wszystko, czego wymagam i potrzebuję. 



Podsumowując - moi ulubieńcy to nie zawsze tylko kosmetyki. Może zacznę wrzucać więcej lifestylu, mam nadzieję, że będziecie odbierać to pozytywnie :) 

Jakie perełki umilały Wam ten październik? Może polecicie mi jakąś dobrą książkę na długie jesienne wieczory?

Pozdrawiam,
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy