Autor: 2016/09/21

Mineralna pomadka Lily Lolo - Romantic Rose

W ostatnim czasie pokazywałam Wam dużo makijażu mineralnego. Były to produkty do twarzy. W ostatnim czasie miałam okazję dostać kolejną paczkę od sklepu Costasy, w którym znalazła się ta cudowna pomadka w odcieniu Romantic Rose. W ramach projektu #loveyourlipsweek pokażę Wam właśnie tą pomadkę. Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda na moich ustach oraz jak się sprawuje - zapraszam do czytania. 



Co mówi producent?

Wyjątkowa, naturalna formuła kremowych szminek Lily Lolo gwarantuje głęboki kolor oraz fantastyczne nawilżenie. Każdy odcień daje piękny, naturalny połysk. Ponadto, dzięki zawartości witaminy E oraz ekstraktu z rozmarynu, pomadki Lily Lolo odpowiednio odżywią Twoje usta.

 Zawiera odżywczą witaminę E, woski oraz organiczny olejek jojoba
• Witamina E oraz ekstrakt z rozmarynu to naturalne antyoksydanty
• Jedwabiście kremowa konsystencja gwarantująca łatwą aplikację
• Bez dodatku substancji zapachowych
• 4g


Skład:

RICINUS COMMUNIS SEED OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, CANDELILLA CERA, LANOLIN, ISOAMYL LAURATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CERA ALBA, COPERNICIA CERIFERA CERA, MICA, MALTODEXTRIN, TOCOPHEROL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ASCORBYL PALMITATE, ROSMARINUS OFFICINALIS LEAF EXTRACT, TIN OXIDE [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 75470 (CARMINE), CI 77742 (MANGANESE VIOLET), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE)]



Co o niej myślę?

Po zdjęciu skuwki z pomadki bardzo się zdziwiłam. Kolor na stronie opisywany jest jako intensywny róż, a tu w opakowaniu zobaczyłam bardzo ciepły, dosyć jasny kolor. No i to mnie mocno zmyliło, ponieważ produkt wygląda w opakowaniu inaczej niż na ustach (zobaczycie niżej). Jednak nie odrzuciło mnie to od niej, tym chętniej nakładałam ją na usta. Kolor jest bardzo delikatny, ładnie podkreśla usta. Po nałożeniu jej możemy uzyskać efekt bardzo naturalny. Pomadka jest bardzo, bardzo kremowa, wręcz mokra, ale nie wypływa poza kontury ust. Co jest oczywiście dużym plusem. Nie ma ona zapachu, a właściwie ma, ale taki typowo szminkowy. Nie przeszkadza mi to w ogóle, ponieważ ten zapach szybko się ulatnia. Niestety jej miękka konsystencja sprawia, że szminka zahacza się o opakowanie i wysuwając ją ściera się jej jeden bok. Nie wiem, czy potraficie sobie to wyobrazić? Może to jakiś błąd fabryczny, staram się za dużo jej nie wysuwać, żeby jej nie zniszczyć. Pomadka utrzymuje się niezbyt długo na ustach (do pierwszego jedzenia/picia), ale można się tego spodziewać po formule. Nie przeszkadza mi to w ogóle, ponieważ można ją nakładać bez lusterka, a więc poprawić w każdym momencie. Jej plusem jest to, że po zjedzeniu tej mokrej warstwy, delikatny pigment pozostaje na ustach.


Tak wygląda na ustach (wybaczcie za to zbliżenie, na żadnym innym zdjęciu nie mogłam jej dobrze uchwycić):


Pomadka bardzo mi się spodobała, lubię delikatne, podkreślające produkty. Jest ona kolejnym krokiem ku mojej miłości do produktów mineralnych. Zakupicie ją w sklepie Costasy >klik<.


Lubicie makijaż mineralny? Przykładacie uwagę do składu w pomadkach? Przyznam szczerze, że ja o tym zazwyczaj nie myślę, nakładając pomadkę na usta ;)

Nie zapomnijcie zerknąć do dziewczyn, gdzie również codziennie pojawiają się pomadkowe posty:

• Olga - A piece of Ally
• Agnieszka - aGwer
 Alicja - Ala ma kota
• Justyna - Hushaaabye
• Klaudyna - Ekstawagancko
• Justyna - Okiem Justyny
• Patrycja - The Beauty Of Fashion

Całuję, 
Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy