Autor: 2016/07/28

Clarins Instant Concealer

Już jakiś czas temu pokazywałam Wam korektor firmy Clarins, jednak była to migawka, że posiadam go w swojej kolekcji. Od tamtego czasu przetestowałam go jak tylko mogłam i spieszę do Was z recenzją. Jeśli chcecie wiedzieć jak spisał się on u mnie, czytajcie dalej.

Po raz pierwszy pokazałam go na Instagramie, a następnie zrobiłam haul zakupowy z marką Clarins. I tam też po krótce go opisałam >klik<. W ostatnim czasie polubiłam się z produktami tej marki. Mówię o podkładzie Everlasting + >klik<, który po kilku słonecznych dniach jest już dla mnie trochę za jasny. Miałam okazję przetestować także wodę pielęgnującą >klik<.


Co mówi producent?

Korektor o wyjątkowej formule tuszuje cienie i zmniejsza oznaki zmęczenia, przywracając skórze pod oczami naturalny blask. Płynna konsystencja równomiernie rozkłada się na skórze wygładzając kontur oka i zapewniając długotrwały efekt. Poziom krycia średni do mocnego.

Delikatnie wklepuj opuszkami palców, po czym rozprowadź od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka. Nie naciągaj skóry pod oczami. Dla uzyskania artystycznej precyzji makijażu, Instant Concealer może być aplikowany za pomocą pędzla Foundation Brush, lekkimi, wygładzającymi ruchami.

Wyciąg z Aloe Vera: działanie wygładzające i relaksujące
Kofeina: zwalcza cienie i przebarwienia
Opracowany na wyłączność Clarins kompleks Light Optimizing+: natychmiast wychwytuje, odbija i potęguje refleksy światła. Wyraźnie wygładza drobne zmarszczki i mniejsze niedoskonałości. Cera odzyskuje jednolity wygląd i promienny blask.
Testowany pod kontrolą dermatologiczną i okulistyczną.


Co o nim myślę?

Cudowny korektor, tak jest opisywany wszędzie. Czy na pewno? Tak, ale nie dla osób szukających kamuflaża. Nie potrzeba go dużo, żeby rozświetlić spojrzenie, a przy dwóch cieniutkich warstwach można spokojnie zakryć cienie pod oczami. Mam spore cienie, w kolorze sino-fioletowym, więc preferuję korektory w tonacji brzoskwiniowej, ponieważ bardzo żółte podkreślają moje zasinienia. Ten jest żółtawy, ale nie aż tak, żeby je podkreślać. Korektor rozprowadza się jak kremik. Jest bardzo przyjemny. Tak jak sama nazwa mówi jest błyskawiczny - szybko można go rozprowadzić, więc dobrze używa się go szczególnie rano, kiedy się spieszymy i nie mamy zbyt dużo czasu na makijaż. Ani razu nie zważył mi się na kremie, a przypudrowany nie podkreśla nawet tych najmniejszych zmarszczek. Ale wiecie jaki jest jego największy plus? Kiedy naprawdę nie potrzebujemy tony makijażu, a chcemy w letnie dni jedynie zakryć niedoskonałości i rozświetlić nieco twarz - wystarczy go użyć w te miejsca. Nigdzie się nie odznaczy, a pięknie wtopi w cerę. Niektóre korektory to niestety potrafią (np. płynny kamuflaż Catrice). Jak dla mnie ideał na co dzień.


To jeden z moich ulubionych korektorów pod oczy, a Wasz? Znacie ten produkt? Używałyście? Czekam na Wasze opinie :)

Pozdrawiam,
P.

16 komentarzy:

  1. Nie używałam, ale jego delikatność kusi :) Ja póki co lubuję się w True Match L'Oreal :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki próbce ktora od Ciebi dostałam, juz wiem ze bedzie moj! Pokochałam ten korektor i czuje, ze bedzie niemała konkurencja dla Narsa... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji testować tego korektora, ale opis brzmi zachęcająco. Póki co radzę sobie z tanim jak barszcz Catrice Camouflage, chociaż mam ochotę na coś z wyższej półki, chociażby dla porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam bardzo delikatną skórę wokół oczu i poszukuję korektorów, które tak właśnie się w nią wtapiają nie podkreślając mi zmarszczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym go kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze produktów marki Clarins ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię kosmetyki Clarins.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam kiedyś o nim dużo ale muszę przyznać że jeśli chodzi o korektory to nigdy nie użyłam nic innego niż produkty drogeryjne :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tego produktu i nie używam korektora pod oczy. Satysfakcjonujący efekt uzyskuję przy pomocy podkładu, czy kremu BB, jednak fajnie wiedzieć, że w razie W, ten się sprawdzi :))

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niedługo będę kupować cos nowego wiec biore pod uwage :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie szukam korektora pod oczy i mam już dwa na liście, więc sprawdzę sobie i ten :)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię kosmetyki tej firmy, tego jednak jeszcze nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że się nie odznacza od skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam zasinienia pod oczami i zgadzam się, że brzoskwiniowe odcienie najlepiej sobie z nimi radzą. Ten jednak wydaje mi się, że byłby dla mnie trochę zbyt delikatny.. ale mogę się mylić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Marki Clarins nie znam, ale na chciejliście mam kilka ich produktów i między innymi ten korektor ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy