Idealnie wyrównany kolor cery z Annabelle Minerals | podkład matujący, korektor

Cześć! W ostatnim z postów pokazałam Wam wiele nowości, w tym kosmetyki mineralne marki Annabelle Minerals. Testuję je już jakiś czas, więc chciałabym się z Wami podzielić moją opinią. Zapraszam.



Podkład oraz korektor dostałam już jakiś czas temu, a wcześniej miałam podejście z podkładem o ton za ciemnym kolorze. Na szczęście mam okazję przetestować podkład w idealnym kolorze jakim jest Golden Fairest. Mój jest w wersji matującej. Dodatkowo testuję także korektor w kolorze Medium.


Podkład matujący Golden Fairest - Co mówi producent?

Doskonałość tkwi w prostocie. Marka Annabelle Minerals potrzebowała jedynie czterech składników, by stworzyć doskonałe, naturalne kosmetyki, bez podrażniających skórę parabenów, talków, sztucznych barwników, silikonów czy konserwantów.
Rozświetlająca mika, matujący tlenek cynku, odpowiedzialny za ochronę UVA/UVB na poziomie 15 SPF dwutlenek tytanu i koloryzujący tlenek żelaza-ultramaryna, zapewniają bezpieczny i trwały makijaż, poprawiający zarówno wygląd, jak i samopoczucie.
Zapomnij o zatkanych porach, nieoddychającym podkładzie, słabym kryciu przebarwień lub efekcie maski. Matujący podkład mineralny Annabelle Minerals nie tylko nie podrażnia skóry, ale wręcz łagodzi niedoskonałości cery trądzikowej, poprzez regulowanie produkcji sebum, w efekcie zmniejszając świecenie się cery.
Odcienie golden dedykowane są kobietom o ciepłym typie urody. Dominują w nich żółte nuty z domieszką oliwkowych tonów.
Podkład matujący Golden Fairest jest drugim co do jasności odcieiem w gamie golden. Stworzony dla kobiet o bardzo jasnej, lekko żółtej karnacji. Łatwy w aplikacji, daje poczucie lekkości i naturalny wygląd.
Podkład dostępny w opakowaniach o pojemności 4 i 10 gramów. 

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides

Co o nim myślę?

Przy pierwszym kontakcie z tym produktem byłam zachwycona kolorem. Ba! Nadal jestem. Nigdy nie miałam tak dobrze dobranego koloru podkładu (oprócz Mac Pro Longwear NW15 >klik<). Wszystkie drogeryjne marki zawodziły, niestety te wysokopółkowe bardzo często też. Na szczęście w moich zbiorach pojawił się ten wybawiciel, który świetnie dopasowuje się do mojej cery.

Jeśli chodzi o nakładanie - polecam nałożyć kilka cienkich warstw niż jedną bardzo grubą. Naprawdę - to ma znaczenie. Widać ogromną różnicę. Przy jednej grubej warstwie pory na całej buzi są podkreślone. Przy dokładaniu kolejnej cieniej można ten efekt zminimalizować. Używam do tego pędzla Flat Top (widoczny na zdjęciach), który został dołączony do przesyłki. Mimo, że pędzli mam sporo to ten podbił moje serce. Pięknie nakłada minerały, jest idealnej wielkości, żeby wrzucić do codziennej kosmetyczki, ale nie jest tak duży, żeby nie zabrać go na wyjazd. W ostatnich ulubieńcach zachwycałam się jego braciszkiem >klik<. Czy to znaczy, że AM ma świetne akcesoria do makijażu? ;)

Czy naprawdę jest matujący? Zdecydowanie. Ale nie utrzymuje tego matu bardzo długo, wystarczy go na trzy godziny. Myślę, że dziewczyny z bardzo tłustą cerą mogą być niezadowolone. Ja nakładam na niego jeszcze puder matujący (w tym przypadku transparentny z Ecocery, żeby nie zmienił tego pięknego żółciutkiego koloru ;)) i jestem zadowolona.

Po całym dniu noszenia produkt ma tendencję do ścierania. Na szczęście po całym dniu, inaczej uznałabym to za minus. 

Swatche:


Korektor Medium - Co mówi producent?

Korektor mineralny Annabelle Minerals o odcieniu medium to środkowy odcień korektora, delikatnie wpadający w kolor piaskowy, dedykowany kobietom o cerze oliwkowej. Dzięki zawartości dwutlenku tytanu idealnie maskuje niedoskonałości cery, przebarwienia i zaczerwienienia. Obecny w składzie tlenek cynku łagodzi stany zapalne, wspomagając proces gojenia się skóry.
Ze względu na swoje antybakteryjne właściwości, korektor Annabelle Minerals nie jest polecany jako korektor pod oczy. W celu zamaskowania cieni pod oczami, polecamy użyć podkładu rozświetlającego, który nie tylko zatuszuje niedoskonałości, ale też nada powiekom świetliste wykończenie.
Dwutlenek tytanu jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym, zapewniając ochronę UVA/UVB na poziomie 15 SPF.
Opakowanie zawiera 4 g produktu.

Skład: Titanium Dioxide, Mica, Zinc Oxide, Iron Oxides, Ultramariness

Co o nim myślę? 

Kolor korektora świetnie współgra z podkładem. Pięknie zakrywa wszystkie zaczerwienienia, z którymi nie poradził sobie podkład. Jako, że jestem buntownikiem, używam go także pod oczy (czego producent nie zaleca). Nie zrobił mi żadnych problemów, wystarczy dobrze nawilżyć skórę pod oczami przed nałożeniem. Może nie zachowuje się jak kamuflaż, ale zakrywa to, co powinien. Minusem jest to, że uwydatnia rozszerzone pory. Czasami przejadę z nim troszeczkę niżej, w kierunku nosa i niestety za jakiś czas muszę poprawić tą okolicę, żeby wyglądała nieskazitelnie. Niekoniecznie dokładam produkt, zazwyczaj poprawiam tylko czystymi palcami, żeby wygładzić tą okolicę. Może dzieję się tak ze względu na nadmiar produktu? Nie wiem, ale jedno wiem na pewno. Współpracuje z podkładem lepiej niż korektor płynny i za to go bardzo lubię.


Jak wygląda na twarzy?


Czy zauważyłam zmiany w cerze? 

Myślę, że moja cera poprawiła się ze względu na regularną pielęgnację, która kiedyś była dla mnie zmorą. Niemniej, produkty naturalne do tego się przyczyniły, w tym podkład AM.

Podsumowując

Produkty mają swoje plusy i minusy. Świetnie używa się ich latem (zimą jeszcze nie testowałam), ale na cerze bez suchych skórek. które potrafi uwydatnić. Idealnie wypadnie na cerze normalnej. Przy poszerzonych porach proponuję nałożyć krem zwężający pory, bo niestety podkład potrafi je podkreślić. Moja cera mieszana, w kierunku tłustej też nie narzeka, po przypudrowaniu. Jednak największym plusem jest gama kolorystyczna, dzięki której można odnaleźć idealny kolor podkładu. I ja taki znalazłam.


Więcej informacji o produktach znajdziecie na stronie Annabelle Minerals.
Podkład, korektor oraz pędzel kupicie na stronie Annabelle Minerals http://www.eshopannabelle.com/

Znacie Annabelle Minerals? Lubicie makijaż mineralny? Koniecznie podzielcie się ze mną tą informacją :)

Moja opinia na temat róży AM >klik<.

Buziaki,
P.

24 komentarze:

  1. Ja mam jakieś opory przed takim "pudrowym fluidem" i korektorem zresztą też. Muszę się ogarnąć i spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest głupia sprawa, musisz wypróbować :)

      Usuń
  2. Aa Pędzel prezentuje się kozacko !

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że też polubiłaś minerały. Ja teraz jak nakładam podkład w płynie to czuję się jakoś dziwnie i jestem zdecydowanie bardziej krytyczna. Mam cerę tłustą i minerały wyglądają u mnie dobrze przez długi czas. Nie są pozbawione wad, ale jednak mają coś w sobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam tak coraz częściej :D A jakie są Twoje ulubione marki?

      Usuń
  4. Niestety nie są to najlepiej utrzymujące się podkłady, ale ja uwielbiam je przede wszystkim za to, że mam pewność, że nie pogorszą stanu mojej problematycznej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na skórze prezentuje się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polubiłam ostatnio minerały, ale na razie mam sporo podkładów płynnych do zdenkowania. Ale potem chyba się przerzucę całkiem (lub prawie całkiem) :) I właśnie Annabelle Minerals używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam masę podkładów płynnych, muszę część porozdawać, bo ta ilość już mnie przytłacza :)

      Usuń
  7. Od niedawna używam podkładu, pudru i różu AM i naprawdę polubiłam te produkty. Niestety ja nie trafiłam z odcieniem i podkład okazał się dla mnie za ciemny ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki kolor wybrałaś, że jest nieodpowiedni?

      Usuń
  8. Fajnie, że udało ci się znaleźć idealny odcień podkładu, to mega trudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie wśród podkładów drogeryjnych :)

      Usuń
  9. Widzę różnicę, ten puder jest na mojej liście kosmetyków "must have" <3.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ładne, naturalne odcienie:) super wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie mam na wykończeniu podkład AM, ale w wersji kryjącej. Jestem z niego zadowolona, głównie zależało mi na tym, żeby podkład mnie nie zapychał dlatego przerzuciłam się na minerały. Jak na podkład mineralny jest naprawdę super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami też potrzebuję większego krycia i dodaję do podkładu odrobinę korektora, fajna sprawa :)

      Usuń
  12. Efekty fajne, muszę się w końcu kiedy skusić na produkty tej marki, bo same pozytywne opinie czytam na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie problem z minerałami jest taki, że potrafią wejść w pory i jeszcze bardziej je podkreślić :( Miałam dwa rodzaje wykończeń z Anabelle ale to właśnie wersja matująca wypadła lepiej niż kryjąca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię minerały ale już dawno ich nie stosowałam , prawdopodobnie powrócę do nich ze względu na problemy z cerą ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl