Clarins Everlasting Foundation+

Moje zmagania ze znalezieniem podkładu idealnego trwają i trwają... Testuję dużo podkładów, bo szukam perfekcyjnego wyglądu skóry. Myślę, że to marzenie każdej z nas. Czy ten podkład jest ideałem? Czytajcie dalej


Pierwszy raz wspomniałam i pokazałam Wam ten podkład w poście o nowościach z Clarinsa - >klik< i od tamtej pory prężnie go testuję w różnych warunkach. Dlatego chętnie opowiem Wam o moich spostrzeżeniach po ponad miesiącu używania.


Co mówi producent?

18 godzin perfekcyjnego krycia - bez retuszowania! Ten komfortowy podkład o lekkiej konsystencji i płynnej teksturze w jednej chwili koryguje ciemne plamy, zaczerwienienia, piegi, przebarwienia i inne niedoskonałości. Cera wygląda w 100% naturalnie, bez niepożądanego efektu maski.
• Dzięki połączeniu opracowanej na wyłączność Clarins technologii High Fidelity System+* z matującym pudrem z bambusa, powstał produkt o wyjątkowej trwałości, stawiający czoła nawet wysokim temperaturom i wilgoci.
• Ekologiczna komosa ryżowa poprawia sprężystość skóry i wspomaga nawilżające działanie opracowanego na wyłączność Clarins roślinnego Micropatch, przynosząc długotrwały komfort.
• Potrójna ochrona: Osłania skórę dzięki unikalnym, opracowanym przez Clarins składnikom chroniącym przed zanieczyszczeniem środowiska, szkodliwością wolnych rodników oraz promieni UVA/UVB.


Opakowanie

Produkt zamknięty jest w bardzo eleganckiej, matowej buteleczce. Złota nakrętka i piękne logo marki bardzo mocno wyróżnia się na mojej toaletce. Ja jestem zachwycona. Z resztą cała szata graficzna Clarins jest bardzo w moim guście.

Kolor, zapach, konsystencja

Kolor, który wybrałam to 103 Ivory. Jest on najjaśniejszym ze wszystkich dostępnych odcieni. Jest on neutralnym odcieniem, ale zauważyłam, że od razu po nałożeniu robi się lekko różowy. Na szczęście po chwili wraca do normalności i pięknie stapia się z cerą. Jego konsystencja jest kremowa, nie zbyt lejąca, ale dobrze się rozprowadza zarówno pędzlem jak i gąbeczką. 
Zapach to ogórkowy obłęd. Przy nakładaniu czuję się jakbym nakładała pięknie pachnący krem. To ogromny plus!

Współpraca z innymi produktami

Podkład pięknie przyjmuje na siebie każdy puder, którego używałam (Wibo, Lirene, Blot z Maca). Dodatkowo pięknie wygląda z produktami na policzkach. Dawno nie miałam takiego podkładu, który by utrzymywał tak długo bronzer i róż. Myślę, że dobrze przedłuża ich trwałość.


Wygląd na skórze


Jak już wcześniej wspomniałam - podkład stapia się ładnie z cerą. Jest jak taki retuszer. Wygładza cerę, ukrywa niedoskonałości, a przy tym nie odczuwa się jego ciężkości na buzi. Po jakimś czasie zastyga, jednak nie jest to płaski mat, według mnie ma idealny, naturalny, satynowy wygląd. Dla mnie to plus, bo podkład i tak utrwalam pudrem matującym. Dla miłośników takiego wykończenia - krok z pudrem wystarczy pominąć. Zdecydowanie nie podkreśla suchych skórek.

Trwałość


Podkład, jak sama nazwa i opis producenta wskazuje, jest długotrwały. Jednak nie jest to kultowy Estee Lauder Double Wear albo Pro Longwear od Mac. Produkt ma przedłużoną trwałość na buzi, jednak nie zastyga do tego stopnia, żeby można było go takim określić. Jak dla mnie i mojej mieszanej cery jest dobrym produktem, jeśli wiem, że muszę wyglądać dobrze, ale nie przez 10 godzin. Raczej pozostałabym przy 5 ;) Wtedy wystarczy zebrać nadmiar sebum i ponownie przypudrować. Myślę, że mu to nie umniejsza, bo będzie dobrym produktem dla każdego typu cery.

Odporność na ścieranie

Myślę, że produkt zachowuje się pod tym względem przeciętnie i nie można mu nadać za to medalu. Fakt, że przy dotknięciu nie schodzi, ale w zakatarzonych momentach szybciej schodzi z nosa niż Pro Longwear. Ale nie mogę za to odjąć mu punktu ;)


Podsumowując bardzo lubię ten podkład. Jest idealny na wyjścia, ale także na co dzień. Nawet przy takim stosowaniu moja skóra skłonna do zapychania i zanieczyszczeń nie narzekała. Polecam wypróbować, jeśli jeszcze szukacie podkładu-ideału.

A jaki jest Wasz idealny podkład? Chętnie się dowiem :)

Pozdrawiam,
P.

PS Został niecały tydzień do końca rozdania, serdecznie zapraszam -> KLIK

30 komentarzy:

  1. Dzięki Tobie miałam okazję go przetestować i jak na razie byłam zakochana :) Próbka jeszcze mi na trochę starczy, więc nadal będę go testować i wtedy zdecyduje czy go kupię czy nie. Niemniej po nałożeniu prezentuje się przepięknie na skórze, a ten ogórkowy zapach kupił mnie od razu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zapach jest cudowny! <3 <3 Cieszę się, ze możesz trochę go potestować :) Buziaki :*

      Usuń
  2. powiem Ci,ze mnie nim zainteresowałaś :) mój bb mi się skończył, koncze tez resztki innych co mam i szukam czegos do testowania :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię produkty Clarins, zapachy i opakowania świetne. Ciekawe jak się sprawdza na zimą, może trochę dłużej wytrzymuje :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie używa się ich produktów :) Wypróbuję na pewno też zimą, aż tak szybko nie wykorzystuję podkładów :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię zapach podkładów Clarins :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabrakło mi zdjęcia tego, jak wygląda na twarzy. :<

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym momencie dla mnie idealny jest Revlon CS, chociaż teraz przydałoby się coś lżejszego ;) Clarinsa nie znam, ale ma sporo zalet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten Clarins jest na pewno dużo lżejszy od CS :)

      Usuń
  7. Szkoda że po nałożeniu zmienia się trochę w różowy kolor, bo ja potrzebuję raczej żółtych, nawet neutralne najlepsze nie są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja mam to samo. Ten podkład jest neutralny, ale na żółtawej cerze widać nawet te neutralne tony ;)

      Usuń
  8. Kiedyś go wypróbuję - nie spotkałam złej opinii o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak wydenkuję Pro Longweara to chyba się pokuszę na tego gagatka i będzie to Twoja wina :p
    Buziaki, Chmielova :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, jak ja nie chcę zdenkować mojego Pro Longweara! Ale polecam też ten podkład, w porównaniu do maczka pachnie niebo lepiej :D

      Usuń
  10. Dobrze ze znalazłaś odpowiedni podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  11. swojego czasu bardzo chciałam przetestować ten produkt, jednak obsługa w Douglasie pozostawiała wiele do życzenia, dlatego wyszłam z niczym. Myślę, że kiedyś się na niego skuszę (o ile nikt w sklepie mnie nie zniechęci) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle obsługa klienta w perfumeriach pozostawia wiele do życzenia... No cóż ;) Trzymam kciuki, żeby się udało!

      Usuń
    2. wiesz, że jak poszłam po treningu z torbą na siłownie, to była totalna olewka, a jak prosto po pracy, to skakały nade mną? :D słabe... mimo wszystko pod tym względem Sephora prowadzi.

      Usuń
    3. O ludzie, faktycznie słabo! Aczkolwiek pod względem obsługi nie lubię żadnej z tych perfumerii. Jeśli coś chcę to biorę i wychodzę, bez wdawania się w dyskusje ;)

      Usuń
  12. Rzeczywiście szata graficzna powala :) Tez jestem wzrokowcem i lubie ładne kosmetyki :) Na razie mam chrapkę na Diorskin, ale Clarins rownież jest na mojej liscie:) super, że tak swietnie się sprawdził u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo! A Dorskin też chciałabym wypróbować. Jak wiele innych podkładów :D

      Usuń
  13. Idealne podkłady zmieniają się u mnie wraz ze zmianą pór roku ;) Zimą, gdy byłam dość blada stawiałam na L'Oreal True Match (N1, N2), wiosną i jesienią stawiałam na Healthy Mix, a lato należy obecnie do Rimmel Wake Me Up :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, żeby moja cera nie była tak kapryśna i normalnie współgrała z takimi podkładami :)

      Usuń
  14. Wypróbowałabym chętnie, ale ta cena..:( Mój portfel by płakał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go kupiłam na luxe24.pl :) Wszystko oryginalne, a cena dużo dużo mniejsza niż w stacjonarnych perfumeriach!

      Usuń

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl