Autor: 2016/05/31

#99 Essence Lipliner - Soft Berry

Kredki do ust Essence są już od bardzo długiego czasu znane w sieci, w blogosferze. Ja także pisałam o jednej z nich zestawiając ją z pomadką Mac. W związku z tym, że mam wszystkie odcienie tych konturówek i bardzo je lubię postanowiłam, że opowiem Wam o moim najnowszym zakupie.


Chyba nie ma osoby, która by nie znała tych konturówek! I wcale się nie dziwię, są świetne. Mają dobrą pigmentację, świetnie utrzymują się na ustach, łatwo nakładają się na usta*. Kolor Soft Berry zakupiłam zaraz po tym jak przetestowałam satynową pomadkę Hot Chocolate z nowej kolekcji Mac Vibe Tribe. Okazało się, że to świetny zamiennik tego koloru, jedyna różnica to wykończenie.



Pomadka ma w sobie tony brązu i brudnego różu. Jest przy tym ciemna. Nie będzie się nadawała jako nudziak. Te kolory na ustach są w ostatnim czasie bardzo, bardzo pożądane, właściwie zdziwiłam się, że bez problemu kupiłam tą konturówkę w Hebe, w centrum Warszawy. Oczywiście dla mnie na plus ;) 
Jej plusy to oczywiście kolor, bardzo specyficzny, tak jak mówiłam, to zamiennik dla znanej pomadki Mac. Następnie trwałość! Te konturówki przetrwają nawet tłustą potrawę. Kolejnym plusem jest cena! To około pięciu złotych za takie cudo! Co do *łatwości w nakładaniu, o której wspomniałam na początku postu, muszę się chwilę zatrzymać. Widzę, że te kredki zmieniły wygląd. A dokładniej skuwkę, która kiedyś była po prostu srebrna. Teraz jest w kolorze całej konturówki. Wg mnie to na plus, dużo ładniej to wygląda. Jednak mam wrażenie, że Essence zmieniło też formułę tej kredki. Jest dużo bardziej tępa i trudniej się ją nakłada. Pierwsza wersja miała formułę masełka. Zapewne wpływa to też na trwałość na ustach. Niemniej, wystarczy położyć wcześniej na usta wazelinę lub pomadkę ochronną i bez problemu ją nałożycie ;)

Na ustach:


A tutaj zdjęcie na Instagramie, gdzie widać Hot Chocolate -> >KLIK<


Lubicie konturówki z Essence? Która jest Waszą ulubioną?

Zamiennik Mac Please Me - klik

Pozdrawiam,
Paulina

17 komentarzy:

  1. ładny kolor, mam chyba ze 2 konturówki essence i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam akurat ten kolor i jest to mój must have na jesień, do ust a'la Kylie Jenner sprawdza się idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 3 konturówki z Essence i z tych ciemniejszych wybrałam Red Blush. Rzeczywiście są suche i tępe. Ale i tak je lubię. Kolorki są super no i cena :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się, nie słyszałam o nich :D. Kolor cudowny choć u mnie szafa Essence biedna jak mysz kościelna, ale wybieram się w końcu do Hebe więc może popatrzę :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam dwie konturówki w starej wersji i dla mnie są ok. Ciekawa jestem tej nowej formuły ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kręciłam się bardzo długo obok tej konturówki aż w końcu sobie odpuściłam, właściwie nie wiem czemu. Coś czuję, że w czerwcu/lipcu jednak się na nią zdecyduje. Przepięknie wygląda na ustach <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy