Autor: 2016/05/25

#96 Zapach na wiosnę i lato Clarins Eau Des Jardins

Zmiana pory roku, zmiana zapachu. Czy Wy też wymieniacie swoją garderobę, makijaż i zapach wraz ze zmieniającą się pogodą za oknem? Ja zdecydowanie. Zawsze pozostaję przy zapachach lekkich i świeżych, ale lubię zmienić zapach co sezon ;)


Kiedy jakiś czas temu byłam w Douglasie, kupowałam pomadkę Modesty (>klik<) i już za nią płaciłam poczułam niesamowity zapach (banalny chwyt marketingowy!). Niestety nie mogłam się powstrzymać i zapytałam Panią, co to za zapach. Wskazała mi tego gagatka Clarinsa. Cudowny zapach i cudowna nazwa - Eau des Jardins, co może oznaczać ogrody wodne. W ogóle nie spodziewałam się tak urzekającego zapachu od tej marki. Wcześniej nie znałam ich zapachów. W ogóle dopiero wdrażam się w tę markę (>klik<), od czasu kiedy popełniłam małe zakupy. Myślę, że o mojej nowej miłości mogę Wam już opowiedzieć.



Na początek coś od producenta:

Więcej, niż zapach do ciała - to finezyjnie opracowana pielęgnacja skóry oparta na wyjątkowych właściwościach wysokoskoncentrowanych ekstraktów roślinnych oraz na technikach aromaterapii i fitoterapii.

- Nawilżające i kojące właściwości roślinnych ekstraktów nadają skórze subtelną miękkość.
- Wyciąg z pączków buku nawilża.
- Wyciąg z pączków jarząbu nadaje skórze blask.
- Wyciąg z czarnej porzeczki łagodzi podrażnienia.
Nie wywołuje nadwrażliwości na promienie UV.

Skład:

Głowa
cytryna z Amalfi, cytrusy, grejpfrut, pomarańcza, bergamotka

Serce
liść laurowy, mięta, róża

Podstawa
piżmo, paczuli, wetiweria, cedr

Moja opinia:

Uwielbiam! Nie na żarty. Piękny zapach, który uzależnia. I wiecie dlaczego? Każdy zapach z piżmem i cytrusami działa na mnie narkotyzująco. No po prostu czuję się jak w niebie :D Te nuty działają na moje zmysły. Nie po drodze mi z ciężkimi, kadzidlanymi zapachami. Aplikuję go za każdym razem, kiedy wychodzę z domu i nie jestem zawiedziona. Nie utrzymuje się niewiarygodnie długo, ale wystarczy, żeby poprawić mi humor! Uwielbiam, kiedy pozostaje na apaszce, lub we włosach. Przesadnego uczucia nawilżenia i pielęgnacji nie poczułam, ale uwielbiam otulać się tą kompozycją. Polecam każdemu, przynajmniej powąchać w perfumerii. 


Myślę o balsamie z tej serii, może zapach utrzymywałby się dłużej? :) Znacie inne wody pielęgnacyjne od Clarinsa?

Pozdrawiam,
Paulina

13 komentarzy:

  1. Musze koniecznie przejść sie do Douglasa i powąchać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam cytrusowe nuty. Koniecznie muszę sprawdzić ten zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, miłośnicy cytrusów będą zadowoleni :)

      Usuń
  3. Czyli miłość...;) Inaczej być nie mogło:).
    PS. Właściwości pielęgnacyjne ma też Profumo Della Felicita marki Collistar i w składzie również są cytrusy i piżmo, więc podejrzewam, że zapach mógłby Ci się spodobać:).
    Pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Pięknie dziękuję za polecenie, na pewno sprawdzę ten zapach!

      Usuń
    2. Nie ma za co Paulina:).

      Usuń
  4. uwielbiam wersję błękitną :) u mnie utrzymuje się bardzo długo, jest delikatna i świeża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to widocznie taki mój defekt :P Nic się na mnie nie trzyma. Przyjrzę się jej na pewno!

      Usuń
  5. Będę musiała powąchać, bo nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z ciekawości na pewno sprawdzę w Douglasie tego gagatka, sama kliknęłam ostatno Daisy ESF Marca Jacobsa, bo lubię świeże, lekko owocowo-kwiatowe zapachy. Na pewno o nim napiszę :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy