#95 Klasyczny lakier Indigo - Flamenco

Głęboka czerwień na paznokciach? Czemu nie! Oby tylko ładnie trzymała się płytki. Nic nie wygląda tak źle jak obdrapany czerwony lakier ;) Pod lupę weźmiemy słynną markę produktów do paznokci hybrydowych. Zobaczmy, czy klasyczny lakier daje radę.


Cały rząd lakierów dostałam na konferencji Meet Beauty, gdzie marka Indigo była ze swoim stoiskiem. Na lakiery do paznokci wiadomo - zawsze się cieszę. Ale lubię, kiedy trzymają się długo na płytce, a częste mycie rąk i dezynfekcja im nie straszne. Większość tych lakierów porozdawałam, a ten jeden i nudziak, którym wymieniłam się z Olą zostawiłam sobie. 


Lakier ma wdzięczną nazwę Flamenco. Kojarzy mi się cudownie, bo z jednym z weekendów marcowych, kiedy odwiedziłam Barcelonę. Miałam okazję zobaczyć prawdziwe, hiszpańskie flamenco na żywo. Niesamowite przeżycie. Ale nie teraz o tym ;) Na paznokcie kładziemy przepiękną głęboką czerwień, która wpada w bordo i śliwkę. Bardzo trudny do określenia kolor, a tym bardziej do uchwycenia go na zdjęciach.
Zacznijmy od pędzelka, który w pierwszych momentach wydaje się być bardzo przyjemny w użytkowaniu. Niestety, płaski pędzelek zbiera zbyt dużo produktu. Poza tym jego kształt nie pozwala na precyzyjne pomalowanie płytki. Więc jeśli coś wychodzi poza obszar to z góry przepraszam, problemy techniczne.
Najważniejszym aspektem jest jednak utrzymywanie. Każdy lubi, kiedy lakier trzyma się jak najdłużej. Wiem, że to nie hybryda, ale standardowy lakier noszę na paznokciach tydzień. Chyba, że zaczyna odpryskiwać. I ten niestety to robi. To już kolejny minus tego lakieru. Mam wrażenie, że nudziak z tej serii jest dużo wygodniejszy w używaniu i noszeniu. 


Niestety, ale ten lakier nie przypadł mi do gustu ze względu na trwałość i trudności z malowaniem. Ciekawe czy to ten jeden bubel, czy marka powinna pozostać przy lakierach hybrydowych.


Znacie te lakiery? Większość z Was używa zapewne hybryd, jednak jeśli macie jakieś doświadczenia - podzielcie się z nimi.

Buziaki,
P.

27 komentarzy:

  1. Odcień jest przepiękny, szkoda tylko, że ma tyle minusów ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie uzywam hybryd, choc kusza :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam pomalowane paznokcie od rąk – uroki życia "na swoim". Lakier wygląda ciekawie, szkoda tylko, że nie jest trwały, jest to chyba 2 rzecz zaraz po kolorze, która gra jedną z głównych ról w tego typu produktach. :) No i zazdroszczę możliwości oglądania flamenco na żywo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, ta trwałość jest bardzo słaba :( Dzięki!

      Usuń
  4. nie znam ani hybrydowych ani zwykłych indigo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie znałam, aż do Meet Beauty ;)

      Usuń
  5. uwielbiam takie czerwienie :) ja wczoraj zdjęłam hybrydy i póki co pozostaję przy 'zwykłych' lakierach i podobną czerwień mam właśnie na paznokciach, bo jest to Head Mistress z Essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjrzę się na pewno, lubię Essie :)

      Usuń
    2. to moja ulubiona marka jeśli chodzi o klasyczne lakiery. Długo nie chciałam przejść na hybrydy właśnie przez nie :D szkoda mi było tych wszystkich buteleczek, które musiałam porzucić. Uważam, że jeśli chodzi o kolory, to Semilacowi do Essie daleko :)

      Usuń
    3. No Essie ma piękne kolory, bardzo unikatowe, ja jestem zakochana w Watermelon! A hybrydy mnie nie ciągną :)

      Usuń
  6. Nie znam produktów Indigo :) kolor bardzo ładny, szkoda tylko że nie trwały ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki kolor czerwieni lubię ale na zimne sezony, niestety firmy Indigo nie znam więc ciężko się wypowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię taki kolor zawsze :) Bez względu na porę roku :)

      Usuń
  8. Kocham bordo i czerwień na paznokciach, ale tylko w wersji hybrydowej. Normalne lakiery juz po dwóch dniach wyglądały u mnie fatalnie, bo zawsze coś odprysnęło. Co do Indigo, to tych lakierów jeszcze nie próbowałam, bo tradycyjnych niestety już nie używam :( Ale jeśli w ogóle się nie trzymają, to nie ma sensu przepłacać. Tanie i genialne lakiery ma chociażby Miss Sporty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Miss Sporty to mój bezapelacyjny mistrz! Ja nie mam cierpliwości do hybryd :)

      Usuń
  9. Nie miałam żadnego lakieru tej firmy i szkoda, że trwałość jest słaba, bo kolor bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, szkoda ;( Też trafił mi zestaw czerwieni, ale ich nie używałam, myślę raczej o oddaniu, bo nie maluję już paznokci u rąk zwykłymi lakierami, a do stóp 5 odcieni czerwieni to trochę za dużo ;D Też jestem ciekawa, jak będzie z innymi kolorami, może tylko ten jakiś felerny...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl