Autor: 2016/03/31

#78 Clinique - High Impact Mascara - tusz do rzęs

Do tej pory nie miałam zbyt dużej styczności z produktami marki Clinique, a jeśli już to tylko próbki kremów lub podkładów w saszetkach. Tym razem przyszło mi wypróbować miniaturową maskarę. Bardzo lubię taką wersję tuszy do rzęs, szczególnie wysokopółkowych, z powodów oczywistych - kto lubi wydawać dużą ilość pieniędzy na produkt, który nie wiadomo czy się sprawdzi ;) Jeśli chcecie wiedzieć, co sądzę o tym tuszu - czytajcie dalej.



Opis producenta 
Kolor, objętość i długość za jednym zamachem: rzęsy ulegają natychmiastowemu wydłużeniu i pogrubieniu. 
Przetestowany okulistycznie.



Moja opinia:
Tusz jest hiciorem od dobrych kilku lat w blogosferze. Mi było dane poznać go pod koniec grudnia. Idealny tusz w podróże (3,5 g). Pełnowymiarowa wersja posiada 8 g (kosztuje 99 zł, więc dość sporo). Cieszę się jednak, że pierwszy raz użyłam jej w wersji mini - wolę tak testować produkty, żeby przypadkiem się nie zmarnowały. Producent obiecuje wachlarz rzęs - ale czy tak jest? Maskara nadaje pięknego, czarnego, głębokiego koloru. Bardzo mi to odpowiada, ze względu na to, że moje rzęsy nie mają zbyt wyrazistego kolor. Kolejnym aspektem jest pogrubienie. I tutaj sama nie wiem, wiem to, że tusz świetnie rozdziela każdą rzęskę, jest ich dużo więcej, ale nie uważam, żeby były bardzo pogrubione. Tak więc dodaje objętości, jednak nie unosi ich, tak jak ja bym tego oczekiwała. Moje wielbłądzie rzęsy tego wymagają. Niestety zalotka nie daje zbyt dużo - pod koniec dnia w lustrze nie widzę, żeby były tak uniesione jak od razu po umalowaniu. Zazwyczaj nakładam dwie warstwy - to wystarczy, żeby na początku dobrze wyglądały. Maskara na szczęście nie kruszy się pod koniec dnia. Jednak żyję z nią w relacji love-hate ze względu na to "opadnięcie". Bardzo lubię formułę oraz konsystencję, która powoduje, że rzęsy przez cały dzień są miękkie i nie czuć, że mamy coś na oczach. Maskara nie podrażniła moich oczu. Szczoteczka jest bardzo przyjemna w użyciu - lubię takie włochate szczoty :)


Podsumowując - dobra maskara, jednak nie wiem czy sprawdzi się u całkiem prostych rzęs. Świetnie natomiast wydłuża i pokrywa każdą rzęsę z osobna.
Aktualnie maskara jest dostępna w Douglasie w duecie z korektorem za 29 złotych :) Oczywiście to też wersja miniaturowa, ale jeśli ktoś chce wypróbować - bardzo dobra okazja -> o tutaj klik!<


Dajcie znać czy lubicie tą maskarę oraz jaki macie stosunek do tuszy wysokopółkowych, chętnie poznam Wasze zdanie!

Buziaki,
Paulina

22 komentarze:

  1. Niestety nie testowałam jej. Więc zbytnio nie mam zdania na jej temat. Póki co na razie mam spokój od malowania rzęs :) zrobiłam rzęsy 2do1.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jakieś rozwiązanie :) Jednak nie dla mnie

      Usuń
  2. Obecnie mam tusz Givenchy jeśli chodzi o tusze wysokopolkowe i jestem mega zadowolona z niego. Miałam tez Clarins, który niestety sie nie sprawdził. Okropnie się kruszył, rozmazywał i długo schnął.
    Myśle, ze ten z twojego postu sprawdziłby się u mnie. Chyba sie skuszę na miniaturkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jest na promocji :) O, a którą maskarę Clarins używałaś? Mam wrażenie, że oni specjalizują się w kosmetykach do twarzy :)

      Usuń
  3. Raczej nie kupiłabym tak drogiej maskary. Też miałam kiedyś miniaturkę tuszu z Clinique i nie był ani zły, ani mega dobry, taki średniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, ja raczej też nie :) Nie wiem co musiałaby zrobić, żeby być warta grzechu :)

      Usuń
  4. Skoro jest miniatura w Douglasie, to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zużyłam kilka opakowań tego tuszu i byłam bardzo zadowolona z efektów, które oferował. Świetnie wydłużał i rozczesywał rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo szczoteczka totalnie nie w moim guście ale mimo wszystko wydaje się fajna bo taka gęsta i zbita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta szczoteczka o dziwo ma wpływ na rozczesanie, a wydawałoby się, że mocno pogrubi :)

      Usuń
  7. Nie znam tego tuszu, ale nie kusi mnie szczególnie :) Obserwuje i zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Często zmieniam tusze, więc zazwyczaj obracam się w tej niskiej i średniej półce cenowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także :) Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja :)

      Usuń
  9. Jak wiesz tusz jest mi totalnie nieznany...
    Szminki wyglądają mega !

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam miniaturę tego tuszu i byłam z niego bardzo zadowolona. Szczoteczka rewelacyjnie rozczesywała rzęsy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy to samo zdanie, dlatego zdecydowałam się na kolejną miniaturkę :)

      Usuń

Obserwatorzy