Autor: 2016/03/20

#77 Mac Mocha Matte Powder Blush

Cześć! Sami wiecie jaką jestem fanką firmy Mac Cosmetics. Raz na jakiś czas dogadzam sobie kupując ich perełki. Dziś na tapecie róż o nazwie Mocha.


Kiedyś już pisałam o dwóch różach z Mac >klik!<. Mowa o Harmony i Peaches. Już jakiś czas temu dołączył do nich odcień Mocha. Teraz mam potrójną rodzinkę!


Pierwsze, co najbardziej rzuca się w oczy to kolor. Na stronie producenta określony jest jako delikatny, śliwkowy róż. Jest to właściwie określenie. Kolor jest w neutralnym odcieniu, będzie pasował i zimnym, i ciepłym cerom. 


Wykończenie tego różu jest matowe, takie najbardziej lubię. Takie najbardziej pasuje do mojego typu cery oraz najdłużej się na niej trzyma. Niektórzy narzekają, że jest on mało napigmentowany, jednak a tak nie uważam. Nasycenie można stopniować, dokładać warstwy do pożądanego efektu. I tak właśnie z niego korzystam. Na co dzień jedna, cieniutka warstwa, żeby tylko dodać sobie rumieńca, a na wieczór więcej, aby mocniej zaznaczyć policzki. 


Produkt utrzymuje się na twarzy właściwie od nałożenia, aż do zmycia makijażu, co jest dla niego ogromnym plusem.


Myślę, że pigmentacja, oraz to, że produktem nie można sobie zrobić krzywdy wpływa na jego wydajność. Używam go od trzech miesięcy i nie widzę żadnego ubytku. Najczęściej używam Harmony, w którym ubytek jest bardzo, bardzo mały. W porównaniu do innych produktów - niezauważalny.


Mam w planach stopniowo poszerzać swoją kolekcję tej kategorii maczków, świetnie się sprawują i nie potrzebuję żadnych innych róży.
Koniecznie dajcie mi znać czy macie, znacie ten róż. Oraz jakie inne odcienie posiadacie. Albo jaki jest Waszym wymarzonym różem Mac Cosmetics.

Buziaki,
P.

33 komentarze:

  1. Jest piękny. Ja jednak z nałożonym rózem czuję się troche niepewnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zacząć od jakiegoś bardzo naturalnego :)

      Usuń
  2. Ja się boję różu ! Wydaje mi się, że wyglądam jak hmmm świnka :D p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, cóż za porównanie :D Daj spokój, taki delikatny jest super :)

      Usuń
  3. ciekawy kolor, chociaż sama stosuje troche bardziej wyraziste ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja od nich jeszcze nie mam ale tez kiedys cos kupie! teraz czaje sie na ich cienie ale to juz Ci pisalam,ze jade po swietach do salonu :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny kolor :) na szczęście mija mi powoli szał na MACa (chociaż szminkę na pewno sobie jeszcze jakąś kupię) ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. czesc

    zapraszam do mnie www.kolekcjakosmetykow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie się w jakiś zaopatrzyć ;) uwielbiam róże! Wszystkie przedstawione na twoim blogu bardzo mi się podobają, wezmę je na pewno pod uwagę przy kupnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogę coś zasugerować <3 Serdecznie polecam, świetnie mi się sprawdzają!

      Usuń
  9. Przepiękny odcień, uwielbiam takie stonowane, lekko brudne kolory :) Róże MACa są genialne i faktycznie niesamowicie wydajne.

    OdpowiedzUsuń
  10. jeden z najlepszych odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdyby tylko udało mi sie zużyć chociaż jeden roz bez wahania sięgnęłabym po kolejnego maca. Nad tym muszę sie zastanowić, wyglada cudnie, a takiego odcienia nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no właśnie - maczki są niezużywalne :D Jest przepiękny, przy okazji musisz go macnąć! :)

      Usuń
  12. Moim ulubionym jest Dior Rosy Glow 001 Petale.
    Mam już 3 opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przyznam szczerze, że jest to kolor, który z wielką chęcią widziałabym na swojej twarzy :) ja mam jeden, jedyny róż z limitki, w kolorze Fun Ending, jest super- delikatny i fajnie odświeża look :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się bardzo podoba ten róż! Żałuję, że go nie mam :)

      Usuń

Obserwatorzy