Autor: 2016/02/24

#72 Sephora - Błotna maseczka oczyszczająco - matująca - mud mask purifying & mattifying

Około miesiąca temu wrzuciłam na mój profil instagramowy fotkę tej maski, której pierwsze wrażenie było obłędne. Czy nadal takie pozostało? ;)


Moje pierwsze wrażenie - obłędna! Jak jest po regularnym stosowaniu? Czy wszystkie opinie, które czytałam, oglądałam potwierdzają się? Myślę, że po miesiącu mogę już podsumować jej działanie na mojej mieszanej cerze.


Opis producenta
Błotna maseczka z zawartością cynku i miedzi oczyszcza skórę, usuwa zanieczyszczenia, oczyszcza pory i redukuje widoczność niedoskonałości. 
Natychmiastowo oczyszcza i matuje skórę. Pochłania nadmiar sebum, pozostawia skórę trwale czystą i matową bez wysuszania.Formuła na bazie cynku, miedzi i białej glinki.
Używać 1 do 2 razy w tygodniu.



Moja opinia
Jak już pisałam, od początku maseczka po prostu mnie zachwyciła. Jej zapach, konsystencja, to, jak skóra zachowała się po zmyciu. Prawdą jest, że maseczka idealnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, co jest moim ogromnym problemem. Regularne stosowanie według zaleceń producenta pozwoliło mi zauważyć kilka ważnych dla mnie zmian. Przede wszystkim to, że pory stały się oczyszczone, mniej widoczne. Niedoskonałości, które męczyły mnie w połowie każdego cyklu stały się zdecydowanie mniej zauważalne, co jest dla mnie cudowną nowiną! Mam wrażenie, że to dzięki tej kontroli sebum, które moje odwodniona cera produkowała w horrendalnych ilościach. Naprawdę mogę pochwalić Sephorę za tak cudowny produkt. Mimo, że maseczka matuje, to nie mam uczucia ściągnięcia po jej zmyciu. Ogromny plus :)  Jedynym minusem jest jej zmywanie. Bardzo uporczywe dla mnie, ciężko ją doszorować z cery, ale da się to przeżyć, dla takich efektów. Jednakże działanie punktowe, o których mówi np. Hania DigitalGirl niestety u mnie się nie sprawdziły, nie widzę wysuszenia niedoskonałości, ale właściwie mi to nie przeszkadza.


Myślę, że cena, którą trzeba zapłacić za tę maskę jest tak naprawdę niewielka. Wydajność jest całkiem przyzwoita - zużyłam w miesiąc około 1/4 opakowania. Można zakupić ją tutaj lub stacjonarnie. Na pewno kupię ponownie!


Sephora bardzo miło mnie zaskakuje - jak na razie napotykam na kosmetyki, które się u mnie sprawdzają. Np. lekki krem silnie nawilżający. Możecie o nim przeczytać tutaj >klik<. Promocja, która właśnie jest w Sephorze niemal zmusiła mnie do tego, żeby zakupić jeszcze kilka produktów do pielęgnacji, ale o tym niedługo. 


Dajcie znać czy polubiłyście się z tą maską jak ja! I czy jeszcze polecacie coś firmowego od Sephory.

Buziaki,
Paulina

25 komentarzy:

  1. Mój mąż niedawno zużył całe opakowanie tej maski, też dobrze się u niego sprawdziła. Z pewnością przyczyniła się do poprawy stanu cery, a do łatwych ona nie należy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, świetnie! A jaką cerę ma Twój mąż? Ja mojemu chłopakowi jej nie podsunęłam, bo ma mega suchą cerę ;)

      Usuń
    2. No to wcale się nie dziwię, moja jest przetłuszczająca się w strefie T oraz przesuszona na policzkach i świetnie się spisała :)

      Usuń
  2. Chcę ją wypróbować :) Widziałam testy u Hani i Karoliny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja dołączam się do ich pochlebnych opinii :)

      Usuń
  3. sporo dobrego o niej czytałam, ale nie jest ona zbytnio do mojego typu cery :D ale generalnie muszę stwierdzić, że dużo osób ostatnio chwali produkty sephorowe np eyeliner na który muszę się kiedyś skusić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, eyeliner też jest na mojej liście :D

      Usuń
  4. O z wielką chęcią się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie dla mnie, bo mam suchą cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widziałam Sephora ma też inne maseczki :)

      Usuń
  6. Ooo, czekam w takim razie na jakąś promocję w Sephorze i pewnie się skuszę :) mogę Ci podpowiedzieć, że takie produkty bardzo łatwo się zmywa zwykłą gąbeczką celulozową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w święta nie było promo na pielęgnację w Sephorze, ale przy następnej okazji też się skuszę :) Oooo, nie sądziłabym :) Dzięki za podpowiedź!

      Usuń
  7. Tak się czaję na tą maskę, że nawet nie wiesz :D Oczywiście wiedziałam o promocji na Too Faced, ale w trakcie czytania Twojego postu, gdy chciałam zakupić maskę, zauważyłam że nie ma na stronie ani jej ani miniaturek :D Mam nadzieję, że taka promocja trafi się za jakiś czas znowu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, bo też się na nią mocno czaiłam :D Trzymam kciuki, żebyś ją zdobyła, najlepiej z jakimiś świetnymi miniaturami :D

      Usuń
  8. Mam maske GlamGlow czarną, wiem ze o tej mówi się jako o jej zamieniku, z tego co preczytałam u Ciebie, faktycznie są podobne; moze warto zamienic na tańszy odpowiednik, muszę sobie to przmeyśeć, bo jeśli tak to było by to odkrycie na wagę złota ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób porównuje ją do GlamGlow, ale ja jej nie używałam. Chyba nie wydałabym tyle pieniążków na maskę, a ta jest przecudowna i za rozsądną cenę :) Wypróbuj i daj znać jaka jest różnica :)

      Usuń
  9. Może kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja ulubiona maska:). Już nie wyobrażam sobie nie mieć jej pod ręką;). To rewelacyjny czyścik:).

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Twojej opinii skusiłam się na tą maseczkę i na dniach rozpoczynam testy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. coś tego postu nie widziałam ale dobrze się składa bo od razu bym kupiła! mam ją na liście i kupię w przyszłości tylko pokończę to co mam! :) dziś przyszła mi kolorówka więc może jutro pokażę co upolowałam ;>

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy