Autor: 2016/02/21

#71 Wet N Wild - Megalast Lip Color - Berry It All

Marka Wet N Wild całkiem niedawno zagościła na pułki drogeryjne, chociaż mam wrażenie, że jeszcze nie do każdej Natury dotarła. Zachęcona pochlebnymi opiniami pobiegłam do najbliższej Natury (a w Warszawie wcale nie ma ich dużo!) w poszukiwaniu smaczków ;)


W zagranicznej blogoswerze, na Pintereście, YouTube, dosłownie wszędzie, huczy od zamienników znanych pomadek Mac Cosmetics. Możecie się domyślić, że działa to na mnie jak marchew na mojego królika :D Zdecydowanie pobiegłam, żeby przyjrzeć się bliżej najbardziej znanemu zamiennikowi, a mianowicie Bare It All. Ta pomadka jest zamiennikiem Velvet Teddy. Niestety oryginał wygląda na mnie... A właściwie nie wygląda, bo nawet go nie widać na moich ustach. Pomadka WNW za to jest cudowna, wyróżnia się na moich ustach, nie wygląda sztucznie, jak większość nudziakowych pomadek. Ah, miłość. I powiem Wam szczerze - od jakiegoś czasu noszę ją ciągle przy sobie i używam do praktycznie każdego makijażu. Ale przejdźmy do spraw technicznych ;)


Opis producenta:

Szminka marki wet n wild o długotrwałej formule i półmatowym kremowym wykończeniu. Pokrywa usta mocnym kolorem bez efektu tzw. „ciasta”. Zawiera kwas hialuronowym który nawilża usta. Kompleks polimerów nadaje efekt wygładzonych, pełnych ust. Naturalne ekstrakty z wodorostów, koenzym Q10 i witaminy A i E wygładzają usta.

Co myślę:
Pomadka jest jedną z tych, które faktycznie utrzymują się bardzo długo na ustach. Może kolor nie wżera się w usta tak jak pomadki Mac, ale na kilka godzin pozostaje w stanie niezmienionym na ustach. Dla mnie to mega plus, ponieważ dzięki temu ładnie, niewidocznie schodzą. Pomadka nigdy nie weszła w załamania moich ust, bardzo mnie to zaskoczyło. Zapewne to zasługa witaminy A i E (o których istnieniu w składzie nie wiedziałam!), co jest świetnym zaskoczeniem. Ani razu nie poczułam wysuszenia ust. Podsumowując - opis producenta zgadza się z moimi odczuciami!


Dużym minusem tej pomadki jest po prostu opakowanie. Tanie i plastikowe. Czasami obawiam się, że pomadka otworzy się w torebce, mimo, że jest zamykana na "klik". W torebce może nic mi jeszcze nie ubrudziła, ale zamykana część jest permamentnie usyfiona, mimo moich starań, żeby nie dotknąć samego produktu. No cóż, za tą cenę nie powinnam się czepiać. Co do ceny - dorwałam ją w jakiejś promocji za około 7 złotych. Normalnie kosztuje chyba około 10 złotych. Myślę, że to świetna cena za jakość zawartości!


Jak pomadka ma się do Velvet Teddy? W moim odczuciu nie jest idealnym odpowiednikiem, mimo, że jest bardzo zbliżona. Mogłabym powiedzieć, że pomadka kolorem przypomina coś między Velvet Teddy oraz Kinda Sexy. Jak tylko przyjedzie do mnie koleżanka, która również podziela miłość do sMaczków i ma obydwie te pomadki to postaram się je zestawić (pozdrawiam serdecznie z tego miejsca Sylwię :D).


Bare it all jest dla mnie idealnym nudziakiem ;) Następne na które poluję to Pinkerbell (odpowiednik Viva Glam Miley Cyrus I) oraz Sugar Plum Fairy (odpowiednik Rebel). Mam nadzieję, że są u nas dostępne. Dajcie znać czy spotkałyście się z tymi pomadkami!
Na ustach pokazałam ją w ostatnim poście -> >klik<

Pozdrawiam,
Paulina

24 komentarze:

  1. zbyt ciepły kolor dla mnie, ale nawet nawet :) choć opakowanie rzeczywiscie nie zacheca

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo jaki ciekawy kolorek, nie mam takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam "Cherry Bomb" z tej serii i też nie lubię tego lichego opakowania :( Za to kolor jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie odcienie :) Coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam bardzo podobny kolor z serii Lip Butter z Revlon i niestety rzadko gości u mnie na ustach, bo zęby przy nim wyglądają na żółte :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Ten kolor ani trochę nie zażółca zębów, jest bardzo neutralny, zerknij na niego w drogerii :)

      Usuń
  6. Bardzo fajny kolorek. Właśnie od kilku dni zastanawiam się jaką pomadkę od Wet'n'Wild wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą serdecznie polecam, inne dopiero jak sama wypróbuję :)

      Usuń
  7. Chyba przy następnej okazji przyjrzę się jej bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z wet n wild mam kolor Vamp It Up i mam mieszane uczucia. Nałożony bezpośrednio pomadką na usta albo pędzelkiem ma strasznie kiepskie krycie i nawet po paru warstwach widzę prześwit mojego koloru, co przy kolorze pomadki tak ciemnym nie wygląda dobrze, szczególnie, żestrasznie nierówno się rozkłada na ustach. Jedynie wklepany delikatnie palcem do czegoś się nadaje i daje efekt jak po jedzeniu jagód ;) Muszę ogarnąć inne kolory, może jasniejsze będą lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? To całkowite przeciwieństwo tej pomadki, o której ja napisałam, bo jest świetna, kremowa i w pełni pokrywa czerwień ust! Sprawdź inne kolory i daj znać :)

      Usuń
  9. Ciekawe jak prezentuje się na ustach :) Muszę się za nimi rozejrzec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktywny link do zdjęcia na ustach na końcu posta :)

      Usuń

Obserwatorzy