Autor: 2016/02/10

#68 Paleta Freedom System Inglot, paleta nude, cienie do powiek + cień do brwi

Cześć dziewczyny! Dziś chciałam Wam pokazać moją nudziakową paletę, bez której jest ciężko mi się obejść. Mam na myśli paletę z serii Freedom System Inglot. Zapraszam do czytania i oglądania!


Chyba nie ma dziewczyny, która nie znała by tych cieni. Miliony kolorów, wykończeń od matowych po błyszczące, kształtów oraz cudownej pigmentacji. Tak, to cienie Inglot. Każda z nas może zakupić paletę i skomponować według własnego uznania idealną paletę dla siebie. Swoje cienie zbieram już jakiś czas, zazwyczaj przy każdej wizycie w Inglocie brałam również cień. Ostatnio wybrałam ostatni, bardzo przyjemny kolor.


Myślę, że w każdej podstawowej palecie musi być typowy beżowy cień, który ma bardzo wiele funkcji, od zaznaczenia miejsca pod łukiem brwiowym, aż po nałożenie go na całą powiekę. U mnie jest to numer 355.
Kolejne jasne cienie to takie, które dobrze będą wyglądać jako rozświetlenie oka – bardziej perłowy 395 oraz brokatowy 110. Jako, że moja cera jest w ciepłych tonach, wybrałam też cienie o takiej tonacji.


Idealnym różowo-nudziakowym perłowym kolorem jest 397, który jest odpowiednikiem Naked Lunch z Mac. Osobiście nie mam tego cienia, jednak po przemacaniu go na wszystkie sposoby, potwierdzam tę teorię.
Jeśli jesteśmy już przy odpowiednikach cieni Mac, chyba każdy już zna odcień 402, który dzielnie zastępuje osławiony po wszechczasy Satin Taupe. Kolor niesamowity, bardzo nieoczywisty, pięknie wygląda na całej powiece.
W mojej dziesiątce cieni pojawia się też matowy brudno-szaro-beżowo-różowy cień, który świetnie wygląda na całej powiece, jak i w jej załamaniu. Mowa tu o numerze 344. Kolor jest bardzo neutralny, myślę, ze będzie pasował do większości typów urody.


Kolejne cienie są również o wykończeniu matowym. Jeden z nich to 360, ciemniejszy kolor, świetny w załamanie powieki, o neutralnym tonie. Ten cień także będzie pasował każdej z nas. A następny mat to głęboka czekolada, numer 327,  jest cudownie napigmentowana, dzięki której można nawet narysować rozmytą kreską – świetnie się do tego sprawdza.
Pierwszy mój cień z Inglota, jaki kiedykolwiek dorwałam to tęcza 117R, którą pokazała na swoim kanale Red Lipstick Monster. Jeszcze wtedy nie byłam aż takim freakiem makijażowym jak teraz, więc byłam maksymalnie zaczarowana tym cieniem! Był dla mnie idealny, świetnie sprawdzał się do podkreślania cieni, a także budowania załamania oka. No cud miód malina! Nadal go kocham i polecam serdecznie.


A na koniec moja perełka, którą nadal kocham niezmiennie. Mianowicie jest to cień do brwi o numerze 569. Na co dzień wolę szybkie akcje – kredka i szczoteczka, jednak jeśli mam więcej czasu kombinuję
z tym cieniem lub dokładam go do kredki. Idealnie pasuje do mojego koloru brwi, jest neutralny, nie ma w nim żadnych rudych tonów, co już jest ogromnym plusem. Pigmentacja jest mniejsza niż w przypadku cieni do powiek, ale to dla niego na plus, wierzcie mi ;) Lepiej budować pigment niż zrobić sobie kuku! Wiem, że na topie jest teraz pomada do brwi Inglot, ale jeśli nie przepadacie za mokrymi produktami do brwi – zerknijcie koniecznie!

Łapcie ponumerowane cienie:


A teraz to, co pewnie bardzo Was interesuje, czyli swatche:




Dopiero niedawno zakupiłam sobie magnesik, który ułatwiłby mi wyjęcie tych cieni, ręcznie nie byłam w stanie, dlatego ten post pojawia się tak późno.



Jakie są Wasze ulubione cienie Inglot? Polećcie mi coś, może stworzę kolejną swoją paletkę J
Pozdrawiam,

P.

33 komentarze:

  1. Mnie Inglot zirytował tym, że wycofali okrągłe cienie, które zawsze kupowałam :-( zostałam z 5-ma paletami na okrągłe cienie -więcej nie kupię. Z moich ulubionych mogę Ci polecić: pearl 393, 397(masz), 402(też masz), acm shine 110(masz),111 oraz matte 363.
    Najgorzej sprawdzają mi się te o wykończeniu Double SP, za to pearl oraz matte mają świetną pigmentację :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie można zamówić tych okrągłych? Ja ostatnio dostałam taki okrągły wkład, jako dodatek. Może chcieli się pozbyć resztek, bo dostałam mocny, zielony kolor :D

      Usuń
  2. ja mam kilka z inglota ale sa w zdecydowanie bardziej zywszych kolorach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie kolory które masy s bardzo ładnie i mowi o fanka brązów! :D Ja w swojej palecie Inglota też mam maaasakrycznie dużo brązów i złota, muszę to zmienić..

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna jest :) Pamiętam jak się cieszyłam kiedy swoją wreszcie skompletowałam do końca :) Mogę wiedzieć w jakiej cenie jest ten magnesik do wyjmowania cieni? Bo czasem jednak lubie coś sobie pozmieniać i boję się że je roztrzaskam pęsetą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Groszowe sprawy, bo około 2 zł :) :) Ja też się bałam do tej pory, ale już mam luz :) Nie za bardzo mu wierzyłam na początku, ale bez niego nie da rady!

      Usuń
  5. Miałam kilka rzeczy z Inglota, ale jakoś cienie mnie akurat nie kuszą, mimo, że wszyscy zachwalają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jesteś pierwszą osobą, która tak mówi :D

      Usuń
  6. Boska paletka! Przymierzam się do stworzenia własnej ;) Mam jeden cień z Inglota brązowy połyskujący (nie pamiętam numerku) i jeden pigment - przepiękny brokatowy, idealny na wieczorne wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Taka paletka to świetna sprawa :) A pigmentu żadnego nie mam, ale się przymierzam!

      Usuń
  7. Bardzo dobry pomysł z tą paletą, ja jeszcze nie mam od nich aż tylu cieni, żeby tak kompletować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś uzbierasz, ja też ich nie kupiłam na raz :)

      Usuń
  8. akurat jeśli o inglot chodzi nadal czaję się na pigmenty i duraline i w końcu musze kupić ,ale odkładam i odkładam. zestaw Twoich cieni na pewno przypadłby mi do gustu , uwielbiam nudziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duraline mam i kocham <3 A pigmenty są na mojej liście :)

      Usuń
  9. Jak dla mnie cienie Inglota są mocno przereklamowane, szybko zanikają na powiece ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię cienie Inglot, są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczne cienie wybralas :) Ja jeszcze nigdy nie mialam cieni z Inglot, ale chce tez sobie skomponowac taka paletke :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak, cienie z Inglota! Najchętniej przygarnęłabym wszystkie <3 Obecnie nie mam jeszcze żadnego w swojej kolekcji, ale niedługo się to zmieni, mam zamiar skompletować sobie jakąś przyzwoitą paletkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne kolory! Idealnie w moim stylu, uwielbiam takie nudziaki ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam cienie z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy