#49 Estee Lauder Double Wear Light, Stay-in-Place Makeup SPF10

Przed Państwem lżejsza wersja kultowego kosmetyku jakim jest podkład Estee Lauder Double Wear. Jeśli chcecie poczytać, co o nim sądzę, zapraszam dalej!



Swego czasu byłam bardzo ciekawa tego produktu, lubiłam mocne krycie, minimalną ścieralność produktu, no i maksymalną trwałość. Tak opisywany jest produkt Estee Louder Double Wear. Jednak po jakimś czasie moje wymagania co do podkładu zmieniły się. Nadal lubię bardzo długą trwałość, jednak nie jestem już fanką mocnego krycia. Sądzę, że można zastąpić to lepszym korektorem lub budowaniem podkładu, żeby nie obciążać aż tak cery. Dlatego padło na braciszka tego kultowego produktu - Estee Lauder Double Wear Light.



Obietnice producenta...

Długotrwały podkład teraz w nowej, lekkiej wersji. Makijaż nim wykonany jest świeży, lekki i wygodny.Średnie krycie sprawia, że skóra może swobodnie oddychać przez cały dzień. Kontroluje wydzielanie sebum, nie spływa pod wpływem ciepłego lub wilgotnego powietrza. Dzięki formule iMatch idealnie stapia się z odcieniem skóry, nadając jej piękny wygląd. 


Uważam, że...

Podkład jest długotrwały, przypudrowany, na dobrze przygotowanej twarzy potrafi trzymać się od rana do wieczora. Tak jak zapewnia producent - produkt wygląda na twarzy bardzo lekko. Przed moją decyzją poprosiłam o próbki tych dwóch podkładów. Jednak starszy brat był dla mnie zbyt ciężki, był bardzo widoczny na twarzy. Wersja Light potrafi dopasować się do koloru oraz cery nie tworząc efektu maski. Normalnie moja cera prawie z każdym podkładem świeci się już po dwóch godzinach, ten podkład wytrzymuje na spokojnie do pięciu godzin. Co dla mnie jest bardzo zadowalającym efektem.  
Estee Louder Double Wear Light nie zapycha mojej cery, nie podkreśla suchych skórek, które od czasu do czasu potrafią pokazać się na mojej cerze. 


Krycie, wbrew pozorom jest raczej średnie. Nie można go określić inaczej. Jednak możliwe jest budowanie podkładu, ale do średniego plus, na pewno nie mocnego. Lepiej użyć mocniej kryjącego korektora na buzię niż dokładać podkład. Uzyskamy wtedy dużo lepszy efekt. 


ELDWL ma bardzo specyficzną konsystencję. Na początku jego używania byłam bardzo zniechęcona. Trzeba poświęcić mu dużo cierpliwości, ponieważ konsystencja jest dosyć tępa. Z tym produktem trzeba pracować bardzo szybko, żeby wyglądał dobrze na twarzy.

Ponadto uwielbiam jego opakowanie. Jest bardzo eleganckie i praktyczne. W klasycznej wersji odstraszało mnie opakowanie bez pompki. Tutaj możemy same dozować idealną ilość produktu przez malutki dziubek. Dla mnie to najlepsze opakowanie jakie kiedykolwiek powstało ;)

Produkt dostępny stacjonarnie w Sephora, Douglas, jednak ja zamawiałam swój na www.cocolita.pl


Podsumowując - na początku, poza zakupie byłam nastawiona bardzo sceptycznie, teraz jednak jest dla mnie ulubieńcem. W połączeniu z pudrem Studio Fix i korektorem Pro Longwear uzyskuję idealny dla mnie efekt. Przy słabszych dniach mojej cery dokładam kamuflaż z Catrice ;)


Używałyście tego podkładu? Co o nim sądzicie? A może wolicie starszego braciszka?
Możecie polecić mi coś podobnego?

Tu poczytacie o moich TOP 3 podkładach -> >klik<

Buziaki,
P.

28 komentarzy:

  1. Przede wszystkim ma ładne opakowanie-jestem wzrokowcem :D Na pewno nie skusiłabym się na tą wersję starszą bo zwyczajnie byłaby dla mnie za ciężka :/ Fajnie że ta light jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, widzę, że nie tylko ja lecę na takie rzeczy jak opakowanie :) Mamy to samo zdanie :)

      Usuń
  2. Miałam próbkę i wyglądał świetnie. Pewnie kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulina, kiedy zrobisz recenzję tego pudru studio fix? Jednak go kupilas? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam! I muszę się z nim lepiej zapoznać :) Na pewno będzie recenzja! :)

      Usuń
    2. Okej, w takim razie oczekuję, bo też mam w planach go kupić,
      ale mam zupełnie inną cerę niż Twoja :)

      Usuń
    3. mieszaną :) u mnie ładniej o przesuszenie niż o świecenie - ale nie mogę powiedzieć, że jest w kierunku ani suchej ani tłustej tym bardziej, bo konsultowałam się z kosmetyczką i choć ja twierdzę, że mieszanka w kierunku suchej, to ona twierdzi, że mieszana :)

      Usuń
    4. Ja też jestem mieszana, ale w kierunku tłustej. Jednak między brwiami lubię się przesuszać :/

      Usuń
    5. Ja zazwyczaj między brwiami mam przesuszenia i na policzkach ale z tej strony bliżej nosa :) Teraz właśnie jest taki okres kiedy moje przesuszenia się ujawniają, jesień/zima to najgorszy dla mnie czas pod tym względem, wiosną już powoli się to normują, a latem to już w ogóle znikają :)

      Usuń
    6. No mi na jesień tylko tutaj zdarzają się przesuszenia, reszta to tłusta sfera, gdzie nie gdzie normalna ;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od bardzo dawna nie używam podkładów płynnych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesli chodzi o Estee Lauder, używałam Double Wear, ale Stay in Place Makeup 😉 czyni cuda i go kocham, ale kto wie, moze skuszę się na wersję light 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. jest to mój absolutnie ulubiony podkład :) generalnie bardzo lubię podkłady EL ale ten jest moim hiciorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też - nie sądziłam, że mogę znaleźć tak idealny podkład dla mojej cery ;)

      Usuń
  8. Miałam próbkę, ale nie zachwycił mnie jakoś ;) Regularna wersja, zresztą, też nie. Chciałabym jednak sprawdzić BB, moja przyjaciółka bardzo mi poleca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, chętnie bym wypróbowała BB na wiosnę :)

      Usuń
  9. Nie używałam tych podkładów, bo ponoć są strasznie "ciężkie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie ten nie jest, ale już po nałożeniu, bo jak się go nakłada można mieć takie wrażenie ;)

      Usuń
  10. Słyszałam wiele dobrego na jego temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie D.W mimo iż kolor ma niesamowicie ciemny :( szkoda,ze jestem takim białasem

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl