Autor: 2015/07/13

#33 Venus Use&Go Odżywczy balsam do ciała z bawełną i witaminą E

Na początek chciałam Was przeprosić za moją nieobecność. Trudy związane z ostatnim rokiem studiów dały się we znaki - ostatnia sesja, praca licencjacka no i egzamin dyplomowy, a do tego przeprowadzka i na szczęście udało mi się przeżyć krótkie wakacje. Koniec końcem - zostałam położną :) Marzenia się spełniają!
Przechodząc do rzeczy - chciałam Wam przedstawić świetny, szybki produkt, jakim jest balsam do ciała. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie lubię mazideł do ciała, jednakże moja skóra (szczególnie nogi) wymagają nawilżenia. I ten oto produkt okazał się być zbawienny :) Przeczytajcie dalej!


Co mówi producent...
Odżywczy balsam do ciała w sprayu Use&Go zawiera ekstrakt z bawełny, który nawilża, koi i łagodzi podrażnienia skóry. Dodatek masła pistacjowego sprawia, że staje się ona miękka i gładka, a olej z avocado tworzy na jej powierzchni filtr ochronny zabezpieczający naskórek przed nadmierną utratą wody. Odżywczy balsam do ciała Use&Go Venus ekspresowo się wchłania, a wygodna aplikacja w postaci sprayu ułatwia pielęgnację.


Uważam, że...
Świetny produkt dla zabieganych ludzi, czytaj dla mnie w ostatnim czasie! Wyszło słońce, trzeba pokazać nóżki, dlatego nie mogą być suche jak wióry. Dla mnie ten produkt okazał się być zbawienny, nie tylko ze względu na nawilżenie, ale aplikację. Uwielbiam ten spray, jednak zdarzało mi się, że pompeczka się zapychała i nic na to nie pomagało, odkręcanie, przekręcanie, wyjmowanie. No ale cóż - od tamtego czasu nie mam z tym problemów. Pompka aplikuje idealną ilość produktu, wystarczy kilka psiknięć i całe ciało jest delikatnie pokryte balsamem.
Produkt świetnie pachnie, szybko się wchłania i nawilża na długi czas. Przy tym nie pozostawia obrzydliwej, tłustej warstwy, której nie cierpię ;)


Plusy:
+ łatwość aplikacji
+ szybkie wchłanianie
+ świeży, lekki zapach
+ nawilżenie
+ cena (ok. 8 zł w Rossmannie)


Minusy:
- psująca się pompka


Używałyście? Lubicie? Polecacie inny, podobny produkt do tego? :)
Próbowałyście przelać jakiś balsam do takiego pojemnika z pompką?
Jak na razie nie mam zamiaru z niego rezygnować - poradził sobie nawet z suchymi kolanami ;)

Pozdrawiam po dłużej nieobecności,
Paulina

6 komentarzy:

  1. Ciekawy :) Chętnie bym go przetestowała :) Szkoda tylko, że pompka się psuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra, jednak nie bloguj znowu często, bo mi portfel płacze po Twoich notkach :D
    Musze skoczyć jutro po niego, balsamy to moje utrapienie, nienawidzę smarować się kremami, lepić się potem, czekać aż się wchłonie, blee, może to jakoś uratuje moją skórę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Nie no, świetny jest, bo szybko się wchłania :) Ja mam to samo i on mnie ratuje :D

      Usuń

Obserwatorzy