Autor: 2015/05/12

#29 Wizyta u kosmetyczki - oczyszczanie mechaniczne + kawitacja


Cześć! Jak to na wiosnę bywa... skóra zaczyna się buntować po okrutnej dla niej zimie. Moja skóra zareagowała tak samo, wysypało mnie niemiłosiernie :( W akcie desperacji odwiedziłam kosmetyczkę.

Moim głównym problemem jest przetłuszczająca się cera. Choćby nie wiem co, nie potrafię nad nią zapanować. A tym bardziej jak jeszcze zaczyna się w niektórych miejscach przesuszać. Nawilżenie, nawilżenie i jeszcze raz nawilżenie. Ale w pewnym momencie to nie pomaga, jeśli zaczynają się problemy natury trądzikowej.

Dlatego postanowiłam przejść się do kosmetyczki. Stwierdziłam, że muszę spróbować, a jeśli nie pomoże - trudno. Zdecydowałam się na oczyszczanie twarzy, choć do końca nie wiedziałam, co na mojej twarzy wykona kosmetyczka. 

Na pierwszy rzut Pani wykonała demakijaż oraz obejrzała moją cerę. Stwierdziła, że przyda się oczyszczanie mechaniczne oraz kawitacja. Wykonano u mnie peeling (ojej, jak ja to lubię :)). Pani masowała mi twarz, aż prawie usnęłam :)

Po zmyciu peelingu oczyszczającego, miałam nałożoną maskę rozpulchniającą oraz dmuchała we mnie ciepła para wodna. Następne przyjemne uczucie. Bardzo, bardzo, bardzo mi to odpowiadało. Niestety po dziesięciu minutach się skończyło i trzeba było przejść do mniej przyjemnej sprawy - oczyszczania mechanicznego.

Pani kosmetyczka głównie skupiła się na najbardziej zanieczyszczonej części mojej twarzy - nosa. I chyba każdy tak ma, że nos to jednak spory problem - ogromna ilość wągrów oraz zaskórników, z którymi ciężko się uporać. I powiem Wam, że mimo, że to nieprzyjemna sprawa i czerwony nos na cały dzień - dało się wytrzymać. Po każdym ruchu - Pani kosmetyczka przemywała mi twarz delikatnym tonikiem.

Kolejnym ruchem była kawitacja, o której kompletnie nie miałam pojęcia. Świetnie oczyszczający zabieg, który ma na celu zmniejszyć rozszerzone pory oraz je oczyścić. Polega ona na oczyszczaniu skóry za pomocą ultradźwięków, które pobudzają głębsze warstwy skóry i dzięki temu nasza skóra jest zregenerowana. Świetna sprawa, Pani kosmetyczka zwilżyła mi twarz, a potem jeździła ciepłą szpatułką, która wytwarzała bąbelki i mnie łaskotała, aż do gęsiej skórki :D Nie potrafię tego lepiej ująć :) Przedostatnim zabiegiem była maseczka z glinki, która miała za zadanie załagodzić zaczerwienienia.

Na koniec zaaplikowano mi bardzo nawilżający krem na całą twarz oraz na powieki i pod oczy :) Świetny masaż!
Pani kosmetyczka zaleciła mi kawitację raz w miesiącu i mam zamiar się do tego stosować.

Pierwszego dnia miałam mega delikatną skórę, lekko zaczerwienioną na nosie, ale nie przeszkadzało mi to zbytnio.
Następnego dnia - skóra jak marzenie :) Gładziutka, bez widocznych porów. Nawet makijaż wyglądał dwa razy lepiej!

Czy macie doświadczenie z kosmetyczkami? Oczyszczacie czasami twarz w ten sposób? Wypowiedzcie się, bo ja mam bardzo małe doświadczenie.

11 komentarzy:

  1. Ile zaplacilas za taki zabieg? Niedługi będę szła na hybrydy i regulacje brwi, to popytam moja kosmetyczkę - może i dla mojej cery coś poleci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapłaciłam 90 zł, ale u mnie, w małej miejscowości :)

      Usuń
  2. Przydałby mi się taki zabieg :)


    Kochana mam prośbę... Czy mogłabyś poklikać u mnie w linki w najnowszym poście z Dresslink ? Byłabym ogromnie wdzięczna ! :) Z góry dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klikłam we wszystko, nie wiem jak się wypłacisz :P

      Usuń
  3. Do kosmetyczki chodziłam tylko w celu regulacji brwi, ale obecnie robię to sama. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze sama skubałam pęsetą, ale chyba pójdę na wosk :)

      Usuń
  4. Tak, też mam problem z zaskórnikami na nosie. Przydałaby mi się taka wizyta u kosmetyczki ;) .

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja odwiedzam kosmetyczkę tylko w celu regulacji brwi :) ale taka wizyta w celu oczyszczania cery też by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję regulować brwi u kosmetyczek...:D

      Usuń
  6. Ja jeszcze nie byłam u kosmetyczki na takim zabiegu. Byłam za to niedawno na intensywnym nawilżaniu twarzy. Pół godziny niesamowitego relaksu:)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy