#11 Jak optycznie zwiększyć objętość rzęs

Która z nas nie chciałaby mieć wachlarza rzęs? :) Nie każdej z nas starcza pieniędzy, czasu albo nawet ochoty na doklejanie ich u kosmetyczki. Nie każdy też używa odżywek do rzęs. Dlatego przygotowałam propozycję jak optycznie można zwiększyć ich długość, grubość i ilość :)



Na oko nałożyłam cielisty cień oraz podkreśliłam załamanie oka.


Następnie wzdłuż linii rzęs narysowałam niedbale kreskę czarną, miękką kredką.

Kolejnym krokiem jest roztarcie kredki. Ja zrobiłam to małym skośnym pędzelkiem. Rozcieramy do pożądanego efektu, dodając czarny lub brązowy cień.


Użyłam zalotki. Aby zwiększyć jej efekt można ogrzać ją suszarką :) Przyciskamy nie zbyt mocno przy nasadzie (ja liczę do 4 i zmieniam położenie), ku końcom rzęs.


Wytuszowałam rzęsy maskarą, delikatnie, od samej nasady, aby pokryć każdą rzęsę, jednocześnie nie sklejając ich. Przytrzymuję je patyczkiem do uszu do czasu aż wyschną, zostaną one wtedy w swoim położeniu dłużej. Następnie nakładam drugą cienką warstwę tuszu, która ma za zadanie pogrubić moje rzęsy.


Na koniec tuszuję dolne rzęsy oraz maluję linię wodną cielistą kredką. Opcjonalnie można dokleić rzęsy.

Efekt końcowy:




Lista kosmetyków:
Twarz:
podkład - Revlon ColorStay 150 Buff
korektor - Maybelline Affinitone 01 Nude beige
bronzer - Inglot puder do konturowania 505
róż - Inglot róż i rozświetlacz 204

Oczy:
cienie - Inglot, niestety nie pamiętam numerów, a nie wiem jak wyjąć z opakowania :D
czarna kredka - Vipera Ikebana
linia wodna - cielista kredka, powycierane napisy
tusz - Mis Sporty Studio Lash
cień do brwi - Inglot cień do brwi
zalotka - Inglot

Usta:
pomadka - Inglot 417



Taka propozycja będzie dobra dla opadającej powieki i kącika oka, ponieważ nie musimy się martwić o rysowanie "ogonka" ;) A także dla tych dziewczyn, które po prostu nie lubią bądź nie potrafią robić standardowej kreski.

Ktoś korzysta z roztartej kreski na co dzień? :)

6 komentarzy:

  1. Fajne pomysły. Ja nakładam odrobinę pudru na rzęsy przed pomalowaniem ich tuszem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, tego nie stosowałam :)

      Usuń
  2. Ja nie używam zalotki :P Jakoś same się podkręcają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę! moje są (jak to moja siostra określa) wielbłądzie :D proste jak druty ;)

      Usuń
  3. Ja bez uzycia zalotki nie mam co malowac rzes, wiec uzywam codziennie!
    A tak poza tematem masz super brwi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo, jak już zaczęłam to pewnie nigdy się z nią nie rozstanę :)
      oj brwi, nie nie nie :P nie do ogarnięcia są :D

      Usuń

Copyright © Paulina blog | BLOG Design: karografia.pl