Autor: 2015/02/20

#5 Top 5 szminek jesienno-zimowych

Choć sezon już mija (oby jak najszybciej!), to chciałabym Wam pokazać co najbardziej lubiłam nosić na ustach w tym zimnym okresie...:) Zapraszam!


Ten sezon obfitował w matowe szminki. Ale czy to zawsze dobry wybór skoro zima męczy nasze usta mrozem? Co wtedy najlepiej wybierać? Przede wszystkim trzeba zaopatrzyć się w dobrą pomadkę ochronną, która będzie nawilżać i odbudowywać tkankę ust :) Drugi ważny aspekt to dobry peeling. Do zębów stosuję szczoteczkę ultra soft (ultra miękką), którą też delikatnie przecieram usta. Złuszczony naskórek znika ;) Potem dodaję warstwę masełka Nivea i idę spać :) Rano usta delikatne jak pupcia niemowlaka :D



Jednak jeśli to nie działa, radzę ograniczyć matowe szminki :)
Ja w tym sezonie wybierałam pośrednie, kremowe, które dobrze trzymają się ust.


1. Golden Rose Perfect Shine, nr 223, 9,60 zł


Pomadka ma kremową konsystencję, po nałożeniu na usta jest półprzeźroczysta. Idealnie zastępuje mi błyszczyki, za którymi nie przepadam. Wolę taką wersję błysku na ustach ;) Niestety ze względu na wykończenie nie trzyma się ust długo, ale można ją poprawić bez lusterka!


2. Rimmel Lasting Finish by Kate Moss, nr 104, ok. 17 zł



Cudowna seria szminek o wykończeniu matowo-satynowym. Uwielbiam ten kolor, który w połączeniu z moimi ciemnymi ustami daje efekt lekko beżowy. Również szybko się zjada, aczkolwiek lubię ją do tego stopnia, że mogę poprawiać :D Mówi się, że to drogeryjny kolor Kylie Jenner!


3. Mac Lipstick, Satin Faux, 86 zł



Jest to moja pierwsza i jak na razie jedyna szminka Mac. Cudowny nudziak dla mych ust :) wykończenie kremowe, dobrze nakłada się na usta. Wygląda lepiej po 5 minutach niż od razu po nałożeniu, ponieważ wtapia się w mój naturalny kolor. KOCHAM ten kolor :) Szminki Mac nie bez powodu są tak osławionie...;)


4. Golden Rose Velvet Matte, nr 10, 10,90zł



Szminki istnieją już od jakiegoś roku na rynku, aczkolwiek z tym kolorem poznałam się stosunkowo niedawno - i od razu został mym ulubieńcem! Dodaje mi rumieńców, jak sądzę. Jest lekko brzoskwiniowy. O trwałości nie ma co nawet dyskutować - jest wydłużona do maksimum. Potrafi niestety wysuszyć usta w gorszym czasie dla naszych ust. Nie mniej uwielbiam i sądzę, że zostanie również ulubieńcem w następnym sezonie ;)


5. Astor Color Last, 104 Spicy Blush



Bardzo ciekawy odcień, jest neutralny, wybiela zęby. Mam go już od roku lub ponad, ale używam z ostrożnością, ponieważ nie ma go w żadnej drogerii! Nie wiem co się stanie jak się skończy :D Zakupiłam go kiedyś na KosmetykiZAmeryki.pl i kosztowała jakieś grosze. Uwielbiam ten kolor, idealna zgaszona czerwień. Wygląda na mat, ale w ogóle nie wysusza ust.


Tutaj swatche wszystkich pomadek




Podsumowując - uwielbiam zgaszone róże i beże więc uległam temu sezonowi kompletnie, mogłabym jeszcze trochę takich kolorów przytoczyć, ale nie dajmy się zwariować :) Także równie przypadły mi do gustu maty! Kocham wykończenie półmatowe i satynowe :)

A jakie są wasze ulubieńce szminkowe? :) Też macie swoją top piątkę? :)

Pozdrawiam,
Paulina

22 komentarze:

  1. Musiałam zrobić małą poprawkę w przepisie - http://bsylwia.blogspot.com/2015/02/orzechy.html
    Zazdroszczę ust!

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne te kolorki :0

    Fajny blog :) dodaje do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  3. aaa muszę kupić jakąś szminkę na wiosnę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musimy iść na stoisko Golden Rose, bo mają miliony cudów świata :D

      Usuń
  4. Mam tą Kate Moss z Rimmela, ale nie wiem gdzie.... :(
    A masełko z nivea jest moim wybawicielem codziennie, bo uwielbiam matowe pomadki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to mamy ten sam gust :) mi niestety też zdarza się gubić szminki :(

      Usuń
    2. Ja zawsze jak zgubie błyszczyk to znajduje u mamy :) ale ona szminek nie lubi, wiec musialam gdzies posiac sama...

      Usuń
    3. o to, to, moja mama też jest fanką błyszczyków :)

      Usuń
  5. Mam masełko z Nivea tylko, że o zapachu kokosa :) A za szminkami nie przepadam :p jakoś tak wolę bezbarwne pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wąchałam kokos koleżanki - piękny, ale niestety pewnie nie potrafiłabym go nosić na co dzień ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. moja jedyna i ukochana pomadka Mac :)

      Usuń
    2. Ja jeszcze nie mam żadnej, bo nie wiem na jaką się zdecydować :-) Podobają mi się Faux i Snob, ale one nie pasują do napigmentowanego odcienia moich ust :-) ostatnio Pani w Mac'u doradzała mi peach blossom, ale jakoś nie jestem przekonana :-) na pewno wiem, że chciałabym wykonczenie creamsheen albo amplifield :-)

      Usuń
    3. Rozumiem, w końcu upatrzysz tą swoją jedyną :) mi wszyscy na siłę wciskają takie brzoskwinie na usta (nie wiem dlaczego), w których nie zawsze czuję się dobrze ;) ale peach blossom to mój nr 2, zaraz po russian red :) podobno i tak najlepszym wykończeniem makowych pomadek jest mat, nie wiem, nie było mi dane spróbować :)

      Usuń
    4. No nie wiem. Jak będę miała fundusze w następnym miesiącu, to się jeszcze rozejrze :-)

      Usuń
  7. Nie wiem czy nie skusze się na jakiegoś nudziaka od Mac'a, świetnie wygląda. Bardzo Ci w nim do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy